Nowy numer 24/2021 Archiwum

Słowo ma moc

– Zawsze zadaję sobie pytanie, czy jest sens szykowania karteczek z pojedynczymi zdaniami – cytatami z Biblii i rozdawania ich po Mszy św. A kilka osób napisało, że właśnie od tego zaczęła się ich głębsza przygoda ze słowem Bożym – mówi ks. Piotr Przyborek.

Szkoła Biblijna Archidiecezji Gdańskiej z okazji Tygodnia Biblijnego zaprosiła wszystkich chętnych do wzięcia udziału w konkursie pt. „Moje spotkanie z Pismem Świętym. Co Biblia zmieniła w moim życiu?”. Zadaniem było napisanie niezbyt długiej pracy w formie świadectwa – opisu osobistego doświadczenia, związanego z lekturą słowa Bożego. – O Piśmie Świętym można pisać praktycznie z każdej strony, ale takie rzeczy są w książkach. Nam zależało, aby osoby powiedziały: „Tak, czytam, bo…”.

Dlatego było zastrzeżenie, by w pracach pojawił się element świadectwa – podkreśla ks. Przyborek, twórca Szkoły Biblijnej. – Jestem bardzo zadowolony z efektów akcji. Niektóre prace były rzeczywiście bardzo mocne, głębokie, piękne świadectwa… Ujęły mnie. A przy okazji zauważyłem kilka ciekawych rzeczy. Zawsze zadaję sobie pytanie, czy jest sens szykowania karteczek z pojedynczymi zdaniami – cytatami z Pisma Świętego i rozdawania ich po Mszy św. A kilka osób napisało, że właśnie od tego zaczęła się ich głębsza przygoda ze słowem Bożym, że okazało się idealne na ten czas, który przeżywają. Bo to słowo ma moc. Działa czasami zupełnie inaczej, niż nam się wydaje – dodaje kapłan. „Pierwszy kontakt z Pismem Świętym miałem już we wczesnym dzieciństwie. Jednak głębszy wpływ na moje życie Biblia wywarła dopiero wówczas, gdy byłem w gimnazjum. Po przyjęciu sakramentu bierzmowania otrzymałem od matki chrzestnej egzemplarz Pisma Świętego. To był właśnie ten moment, w którym Chrystus wyciągnął do mnie dłoń i zaprosił do zgłębiania Słowa Bożego” – pisze w swojej pracy kl. Grzegorz Zakrzewski.

Małgorzata Sękowska zaznacza, że jej spotkanie z Pismem Świętym trwa już od wielu lat. „Odbywa się jednak bardzo zróżnicowanie. Kilkanaście lat temu było czerpaniem informacji na temat opisanych wydarzeń, poznawaniem treści poszczególnych ksiąg, zdobywaniem wiedzy z teologii biblijnej. Dzisiaj jest moim codziennym pokarmem, zanurzaniem się w Słowa, poprzez które Bóg chce przemówić do mego serca tu i teraz”. Jak podkreśla, Pismo Święte wciąż zmienia jej życie. „Przede wszystkim nadaje kierunek, jest drogowskazem. Umożliwia mi trwanie w relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Biorę, czytam, rozmyślam, słucham Świętych Słów, staram się przyjmować Je z wiarą i wcielać w czyny. Niekiedy są to Słowa, które wymagają ode mnie wiele trudu i poświęcenia, samozaparcia, podjęcia walki z własną słabością, grzechem lub po prostu moim planem na życie. Są też Słowa pełne słodyczy, budujące wiarę, umacniające nadzieję, uczące miłości do drugiego człowieka, przebaczania nieprzyjaciołom. Wielokrotnie jakiś fragment był odpowiedzią na dręczące mnie pytania czy rozwiązaniem nurtującego problemu. Czy to przypadek? Nie! Bóg mnie zna jak nikt inny i wie, czego w danym momencie potrzebuję. Zaspokaja moje najgłębsze pragnienia”.

Na początku swojego świadectwa Roman Nierebiński pisze, że księgę Pisma Świętego miał w domu od wielu lat, ale rzadko z niej korzystał. „Zdejmowałem ją z półki raz do roku, z okazji kolędy. Zauważyłem, że przez wiele lat moja Biblia pozostawała w dobrym stanie, dobrze prezentowała się na półce, była jak nowa, gdyż nie była używana”. Kiedy zaczął zaglądać do Pisma Świętego, aby szukać odpowiednich fragmentów, pomyślał, że dobrze byłoby przeczytać Biblię w całości. „Dzień po dniu zaglądałem do niej i po ponad roku dotarłem do ostatniej strony. Udało się! Przy okazji przekonałem się, że Biblia to w zasadzie nie jedna księga, a bardziej cała biblioteka. Bogactwo treści zachwyciło mnie i nie przestałem czytać. Lektura Biblii stała się moim codziennym zwyczajem i przeczytałem ją co najmniej kilka razy, od deski do deski. Czytałem sam, po cichu, ale w pewnym momencie zachęciłem do czytania swoją żonę. I tak od kilku lat codziennie wieczorem czytamy Pismo Święte na głos. Sięgam po ten sam co przed laty, mocno już zniszczony, egzemplarz Pisma Świętego i… czytam. I zachęcam do tego innych”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama