Nowy numer 37/2021 Archiwum

Wyczekany Pan Jezus

– Istotą tego sakramentu nie są prezenty czy wystawny obiad w restauracji. To, co najważniejsze, odbywa się w czasie Eucharystii – mówi ks. prał. Ryszard Bugajski, proboszcz parafii św. Jacka w Straszynie.

W archidiecezji gdańskiej rozpoczęły się Pierwsze Komunie Święte. Pandemia w znacznym stopniu ograniczyła bezpośrednie spotkania przygotowujące do tego sakramentu. Ponadto obowiązujące obostrzenia sanitarne spowodowały, że w kościołach w czasie Mszy św. może przebywać zmniejszona liczba osób. Stąd w wielu parafiach zdecydowano, zgodnie z treścią dekretu wydanego przez abp. Tadeusza Wojdę, metropolitę gdańskiego, o zwiększeniu liczby celebracji Pierwszych Komunii Świętych. Oznacza to, że w jednej parafii może odbyć się nawet kilka Mszy św. dla dzieci pierwszokomunijnych. Tak było w oddalonym o kilkanaście kilometrów od Gdańska Straszynie. W parafii św. Jacka do przyjęcia Pana Jezusa przygotowywało się 130 dzieci.

– Pracowaliśmy od września ubiegłego roku. Pierwszym krokiem było zorganizowanie dodatkowej Mszy św. tylko dla dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców. Wiadomo, że ze względu na obostrzenia wszyscy nie mogli uczestniczyć w Eucharystii w kościele, dlatego dołożyliśmy starań, by każdorazowo odbywała się transmisja internetowa – wyjaśnia proboszcz. – Jednocześnie dzieci przychodziły na Mszę św. rotacyjnie, by każde mogło w Eucharystii uczestniczyć także w kościele. W każdą niedzielę była to inna grupa – dodaje ks. Bugajski. Przygotowania do Pierwszej Komunii św. nie ograniczyły się tylko do dzieci. Internet był również miejscem kontaktu między proboszczem a rodzicami. – Obostrzenia, podobnie jak w przypadku niedzielnej Eucharystii, nie pozwalały na spotkanie wszystkich rodziców jednocześnie. Internet bardzo nam pomógł w kontakcie – wyjaśnia proboszcz. Rodzice otrzymali również specjalne dzienniczki, w których sami zapisywali obecność swojego dziecka na Mszy św. – zarówno tej, w której uczestniczyli osobiście, oraz tej transmitowanej online.

– Bo przygotowanie do Pierwszej Komunii św. nie ma być terrorem, ale opierać się na wzajemnym poszanowaniu, zrozumieniu, spokoju i zaufaniu. Wierzę, że rodzice rzetelnie zapisywali uczestnictwo swojego dziecka na Eucharystii – mówi proboszcz. Kolejnym punktem zaangażowania rodziców w przygotowanie swoich dzieci były katechezy domowe. – Prosiłem o to, by w domu również trwało przygotowanie. To zaangażowanie rodziców oraz katechetów wspaniale zaowocowało – zrozumieniem przez dzieci istoty tego sakramentu, a mianowicie faktu, że spotkają się z Jezusem – podkreśla ks. Bugajski. Dodaje, że dzieci w trakcie jednej z Mszy św., zapytane o to, czym jest dla nich Pierwsza Komunia Święta, odpowiedziały, że bardzo się cieszą z tego spotkania z Panem Jezusem, że długo na nie czekały.

– Ani razu nie wspomniały o prezentach. Padły również piękne słowa, że dziadkowie są po to, by ich rozpieszczać, a dzieci kochają ich za to, że są, bo dali życie ich rodzicom, a rodzice im samym – podkreśla proboszcz. W straszyńskiej parafii Komunia odbyła się na początku maja. Dzieci zostały podzielone na grupy. Do kościoła weszli tylko rodzice. – Dla chrzestnych i dziadków przygotowaliśmy mały telebim na zewnątrz. Bo najważniejsze w Pierwszej Komunii św. są Eucharystia i spotkanie z Jezusem. Wszystko inne – drogie prezenty czy wystawny obiad w restauracji – mija się z celem – mówi proboszcz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama