Konstancja kilka lat temu przeprowadziła się do Gdańska. Nie ma kontaktu z rodzicami, została jej tylko babcia. – Przez ostatni rok w moim życiu działo się dużo dobrych i złych rzeczy. Znalazłam superpracę i poznałam tam świetnych ludzi. Zaczęłam jednak szukać przyjaciół, nowych znajomości. Przypadkiem trafiłam na ks. Piotra, który mnie tutaj zaprosił – mówi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








