Nowy numer 3/2022 Archiwum

Byśmy siebie słuchali

– Papież Franciszek zapytał mnie o zdanie. Chcę wierzyć, że mój głos w tej dyskusji będzie potrzebny i ważny, byśmy wspólnie zaczęli działać na rzecz Kościoła – mówi Beata Jutrzenka.

W archidiecezji gdańskiej trwają spotkania synodalne. Prowadzone są w różnych wspólnotach, grupach i parafiach. W gdyńskiej Świętej Rodzinie także zebrał się prężny zespół, dla którego synod to synonim rozmowy, bycia ze sobą i możliwość działania na rzecz Kościoła. – Papież Franciszek prosi nas przede wszystkim, byśmy siebie słuchali. To jest zadanie łatwe i trudne jednocześnie. Wiele osób nazwać można „gadułami”, które zamiast skupić się na treści, już układają w głowie argumenty i kontrargumenty, tym samym przestając słuchać. Chcą tylko mówić – mędrkować. A z duszpasterskiego doświadczenia wiem, że słuchanie jest najlepszą receptą na sprawy życiowe – w małżeństwie, kapłaństwie, w pracy zawodowej, bo kiedy nie porozmawiamy, wzajemnie się wysłuchując, wcześniej czy później wszystko się zawala – mówi ks. Mariusz Dziarmaga, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Gdyni.

Inny wymiar

Kolejne osoby gromadzą się w parafialnej kawiarence. Na niektórych stolikach zagościły już herbata i ciastka. Atmosfera sprzyja rozmowie, a przede wszystkim słuchaniu. – Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem synodu w archidiecezji ogłosiliśmy, że zapraszamy na spotkania. Już na pierwsze, gdzie streściłem Vademecum synodalne, przyszło ponad 20 osób z różnych grup i wspólnot, a także ci, którzy wcześniej nie udzielali się w Kościele – zaznacza proboszcz.

Dodaje, że synod może stać się zaczynem, by bardziej się na siebie otworzyć. – Od jakiegoś czasu obserwuję, że wiele osób obawia się wejścia do zakrystii. Są bardzo spięci i niepewni, zupełnie jakby wchodzili do innego wymiaru. Synod, którego obecna formuła bardzo mi się podoba, powinien nas – ludzi czynnie udzielających się w Kościele – bardziej otworzyć na drugiego człowieka, tego spoza naszego kręgu. I tu nie chodzi o jakieś wymyślne sprawy, ale o proste gesty, zwykłą życzliwość – wyjaśnia ks. Dziarmaga.

Pytania i pomysły

Na kolejnym spotkaniu frekwencja była podobna, a poruszane tematy przyniosły konkretne pomysły. – Pracowaliśmy w oparciu o pierwszy cykl pytań, poznając siebie nawzajem, dzieląc się swoimi wcześniejszymi doświadczeniami duszpasterskimi, swoją tożsamością parafialną, tym, kim jesteśmy i co robimy. Taka wymiana informacji, a następnie spostrzeżeń dotyczących Kościoła pokazała nam, że są pola, na których możemy zacząć działać już – wyjaśnia ks. Dziarmaga.

Jednym z pomysłów, o których wspomina proboszcz, jest modlitwa różnicowa za szkoły znajdujące się na terenie parafii. – Chcemy objąć modlitwą uczniów i nauczycieli. Chcielibyśmy także uruchomić duszpasterstwo skierowane do mężczyzn, którzy powinni swoją postawą dawać świadectwo bycia mężami i ojcami. Panowie też muszą się dowiedzieć, że Bóg jest z nimi. Nie będą to wyłącznie spotkania modlitewne, bo mężczyzna jest zadaniowy i potrzebuje konkretnego działania, żeby się realizować – podkreśla proboszcz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy