Nowy numer 38/2022 Archiwum

Papieskie lekcje dla Pomorza

Wybrzeże św. Jan Paweł II odwiedził dwukrotnie. Pierwszy raz w czerwcu, 35 lat temu. Wtedy, w czasie pierwszej wizyty w 1987 r., przygotowywał nas do wolności i odpowiedzialnego życia w ojczyźnie. Przypominamy wybrane słowa, które skierował do nas wtedy w Gdyni i Gdańsku.

Jan Paweł II mógł odwiedzić Wybrzeże dopiero w 1987 r., w czasie swojej trzeciej pielgrzymki do ojczyzny. Wizyta trwała od 8 do 14 czerwca. Papież odwiedził wtedy Gdynię i Gdańsk. Na Pomorze przybył 11 czerwca. Wylądował na wojskowym lotnisku w Babich Dołach.

Lekcja 1

Pierwszą homilię na Wybrzeżu Jan Paweł II skierował do ludzi morza w czasie Mszy św. w Gdyni na skwerze Kościuszki. Zgromadzeni usłyszeli wtedy: „Raduję się też, że dane mi jest w dniu dzisiejszym znaleźć się nad polskim morzem, na Pomorzu Gdańskim, na terenie całego Trójmiasta. Jako pierwszą pozdrawiam Gdynię. Chociaż rosłem na ziemi polskiej daleko stąd, to jednak mogę powiedzieć, że rosłem równolegle z tym miastem, które stało się poniekąd symbolem naszej drugiej niepodległości. Wraz z całym moim narodem nie przestaję żywić wdzięczności dla tych, którzy to miasto, ten port bałtycki tworzyli tutaj od podstaw, poniekąd z niczego. Mam na myśli zwłaszcza wielkiego Polaka, inżyniera Eugeniusza Kwiatkowskiego, a wraz z nim wszystkich jego współpracowników. Byli oni przedstawicielami tego pokolenia, które po wiekach na nowo zrozumiało, że dostęp do morza jest elementem konstytutywnym niepodległości Polski”. Szczególne słowa trafiły do Kaszubów, którzy licznie pojawili się na papieskiej liturgii: „Nie mogę jednak nie zwrócić się dziś w sposób szczególny do potomków prasłowiańskich, lechickich Pomorzan, do drogich nam wszystkim Kaszubów, którzy do dzisiaj zachowali swoją etniczną tożsamość i swoją mowę o słowiańskim rdzeniu. Wiem, że Kaszubi zawsze byli i pozostali wierni Kościołowi. Tu, na Kaszubach, w okresie reformacji i w okresie rozbiorów obrona katolicyzmu złączyła się nierozerwalnie z obroną polskości. W latach przed pierwszą wojną światową duchowni zapoczątkowali ożywioną pracę samokształceniową i spółdzielczą wśród rybaków i chłopów kaszubskich, mającą na celu obronę przed germanizacją. Także świeccy działacze kaszubscy łączą obronę polskości z religią. Słynny Antoni Abraham często zaczynał rozmowę od słów: »Jeśli jesteś Polakiem i wierzysz w Boga« (…). Strzeżcie tych wartości i tego dziedzictwa, które stanowią o waszej tożsamości”.

Lekcja 2

Statkiem Marynarki Wojennej Ojciec Święty wyruszył do Gdańska. Rano 12 czerwca odwiedził kościół Świętej Trójcy, przejechał potem do Sopotu, a stamtąd znów okrętem na Westerplatte. Tam czekała na niego trójmiejska młodzież. Tak powitał wtedy młodych: „Dzisiaj spotykamy się tutaj, w waszej młodzieżowej wspólnocie z Gdańska, Gdyni, Sopotu – z Trójmiasta i Pomorza, w której uczestniczą również przedstawiciele młodzieży z całej Polski, zwłaszcza ze środowisk akademickich; spotykamy się w poczuciu jedności z wszystkimi na świecie młodymi, którzy idą ku przyszłości – i ku tej przyszłości szukają dróg wśród obaw, ale i także wśród nadziei. (...) Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza Ojczyzna – to jest nasze »być« i nasze »mieć«. I nic nie może pozbawić nas prawa, ażeby przyszłość tego naszego »być« i »mieć« zależała od nas. Każde pokolenie Polaków, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich dwustu lat, ale i wcześniej, przez całe tysiąclecie, stawało przed tym samym problemem, można go nazwać problemem pracy nad sobą, i – trzeba powiedzieć – jeżeli nie wszyscy, to w każdym razie bardzo wielu nie uciekało od odpowiedzi na wyzwanie swoich czasów. Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei”. Papież przypomniał też o znaczeniu Westerplatte. „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje »Westerplatte«. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można »zdezerterować«. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba »utrzymać« i »obronić«, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama