Nowy numer 33/2022 Archiwum

Aby byli bardzo dobrymi księżmi

Każde powołanie jest wielkim darem od Pana Boga, a człowiek musi je odkryć i na nie odpowiedzieć - mówi ks. dr Krzysztof Szerszeń, nowy rektor Gdańskiego Seminarium Duchownego.

Ks. Maciej Świgoń: Czym dla Księdza jest seminarium?

Ks. Krzysztof Szerszeń: To miejsce, które miało znaczący wpływ na to, kim teraz jestem. Seminarium jest tą przestrzenią, gdzie człowiek słyszący głos powołania odkrywa, jak na to powołanie Bogu odpowiedzieć. Dla mnie osobiście stanowi niezwykłą część mojego życia, ponieważ od 2000 r. jestem z nim związany. Najpierw spędziłem tutaj lata seminaryjnej formacji jako kleryk, później wróciłem jako przełożony. W sumie w seminarium spędziłem 14 lat. To miejsce mocno kształtuje i przemienia człowieka. Nie tylko w sensie kleryckim, ale również w kapłaństwie. Na pewno czas, który tutaj spędziłem, był czasem dobrym, błogosławionym. Za każdy dzień w seminarium Panu Bogu dziękuję i wierzę w Bożą pomoc przez kolejne lata.

Czy seminarium się zmienia?

Tak, bo zmieniają się ludzie, którzy je tworzą, a więc przełożeni i klerycy. Zauważamy, że chłopcy, którzy przychodzą dziś do seminarium, są inni, niż my byliśmy 20 lat temu. Są nawet inni od kleryków sprzed 8 lat, kiedy zaczynałem pełnić funkcję prorektora. Seminarium zmienia się i dostosowuje do współczesnych wyzwań Kościoła. Dlatego dostrzegamy potrzebę indywidualizacji drogi powołania. Czasami jest potrzeba, by tę formację wydłużyć, nieraz skupić się bardziej na dodatkowych praktykach duszpasterskich, niekiedy należy położyć większy nacisk na sferę duchową czy też osobową. To wszystko jest ważne, aby klerycy w przyszłości byli bardzo dobrymi księżmi.

Rok temu formacja została wydłużona o okres propedeutyczny.

Było to dobre i słuszne postanowienie. Początkowo zastanawialiśmy się, czy nie wystraszy to kandydatów. Jednak niektórzy z tych, którzy zgłaszali się rok temu, mówili, że przyszli właśnie dlatego, iż będą mieli więcej czasu na rozeznanie powołania. Widzimy dobre owoce tego czasu. Klerycy na pierwszym roku podejmują pracę przede wszystkim nad swoją osobowością i duchowością. Warto pamiętać, że seminarium ma być tą przestrzenią, gdzie w pierwszej kolejności buduje się, tworzy, umacnia osobista relacja z Chrystusem. Jeśli tego nie będzie, to wszystkie inne zadania, wysiłki i działania nie będą miały większego sensu. Jeśli ta relacja z Jezusem będzie silna, jeśli będzie się umacniała, a także jeśli kleryk z pomocą przełożonych i ojców duchownych będzie o nią dbał, jest szansa, że przyniesie ona owoce w przyszłym kapłańskim życiu.

Jakie wyzwania czekają przed nowym rektorem?

Pierwszym jest przejście kleryków z domu propedeutycznego do „dużego” seminarium i stworzenie im odpowiednich warunków do dalszej formacji. Kolejnym jest pomoc alumnom na wyższych latach w jak najlepszym przygotowaniu się do posług, jednocześnie odpowiadając oraz wychodząc naprzeciw współczesnym wyzwaniom wiernych i społeczeństwa. By mogli stawać się tymi, którzy w przyszłości będą przyprowadzać innych do Kościoła i ukazywać im miłość Bożą. Nowy rok akademicki będzie także czasem wprowadzania dokumentu episkopatu „Droga formacji prezbiterów w Polsce”. Następnym czekającym nas wyzwaniem są remonty w seminarium, które w najbliższym czasie podejmiemy. Wierzymy, że uda się przeprowadzić prace, które pozwolą w odnowionych i lepszych warunkach przygotowywać młodych chłopaków do kapłaństwa.

Co pomaga w odkryciu powołania kapłańskiego?

Każde powołanie jest wielkim darem od Pana Boga, a człowiek musi być gotowy je odkryć i na nie odpowiedzieć. Dokonuje się to z pomocą innych ludzi i dlatego tak istotne jest świadectwo życia księży i rodzin. Jeśli w domu praktykuje się wiarę, życie duchowe, jeśli rodzina jest Bogiem silna, wspólnie się modli, to potem o wiele łatwiej młodemu człowiekowi odkryć powołanie do kapłaństwa. Ogromne znaczenie mają również księża. Ich świadectwo życia oraz wiary, zaangażowanie w duszpasterstwo, duchowość mogą spowodować, że młodzi zapragną wstąpić do seminarium i również zostać księżmi.

Co powiedziałby Ksiądz młodemu chłopakowi, który zastanawia się nad wstąpieniem do seminarium?

Odwagi! Nie należy się bać! Trzeba prosić Pana Boga o siłę w pokonaniu różnych lęków i trudności, które są wpisane w nasze życie, niezależnie od tego, co robimy. Z Bożą pomocą jesteśmy w stanie przezwyciężyć wszystkie trudy oraz wątpliwości. Należy przy tym pamiętać, że samo wstąpienie do seminarium nie oznacza ostatecznej decyzji o zostaniu księdzem. Jest to etap i możliwość rozeznania, co Pan Bóg mówi do mojego serca, a także czy chce mnie na tej drodze. Jeśli taka jest Jego wola, połączona z moim pragnieniem, to na pewno tutaj będę i zostanę w przyszłości szczęśliwym księdzem.

maciej.swigon@gosc.pl

Więcej o rekrutacji na: gsd.gda.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama