Nowy numer 49/2022 Archiwum

Obrońcy wracają z imionami

Podczas porannych uroczystości 1 września na Westerplatte wręczono notę identyfikacyjną polskiego obrońcy Wojskowej Składnicy Tranzytowej – st. leg. Zygmunta Zięby. Już w listopadzie bohater spocznie wraz ze swoimi towarzyszami broni na nowym cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego na półwyspie.

Nad ranem 1 września na Westerplatte odbyły się obchody 83. rocznicy wybuchu II wojny światowej, organizowane przez Wojsko Polskie. Uroczystości rozpoczęły się dźwiękiem syren alarmowych okrętów cumujących przy nabrzeżu półwyspu o godz. 4.48. W uroczystości odbywającej się u stóp pomnika Obrońców Wybrzeża wzięli także udział m. in. prezydent Andrzej Duda, marszałek Senatu Tomasz Grodzki, wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak, ministrowie, parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej. U stóp pomnika zapalono znicz pokoleń z udziałem reprezentantów różnych formacji wojskowych, harcerzy i uczniów szkół mundurowych. Jako pierwszy ogień przekazał Czesław Nowak, działacz opozycji antykomunistycznej, który był ponad 30 lat temu inicjatorem przywrócenia na polu bitwy krzyża przy symbolicznym cmentarzu na Westerplatte.

Historyczna sprawiedliwość

Do zgromadzonych przemówił prezydent RP, który przypomniał, że „obrona Westerplatte przeszła do legendy polskiego żołnierza i legendy bohaterstwa żołnierza w ogóle, w aspekcie nie tylko polskim, nie tylko europejskim, ale i światowym”. – Tutaj właśnie tych 182 żołnierzy, przy ogólnym założeniu strategicznym obrony tej placówki przez niecałe 24 godziny, z uzbrojeniem przewidzianym w zasadzie na atak piechoty, znalazło się pod ogniem artyleryjskim niemieckich wojsk lotniczych. Znaleźli się pod atakiem sił prawie 20-krotnie silniejszych niż ta jednostka – mówił A. Duda. Prezydent podkreślił, że dla każdego Polaka Westerplatte jest symbolem oddania ojczyźnie, niezłomności i wielkiego ducha, który jest symbolem polskiego żołnierza.

– W Polskę i świat szedł komunikat: „Westerplatte broni się nadal”. W wielu miejscach obrona trwała, zamieniając się czasem w walkę do samego końca. Komunikat stąd dodawał sił i wiary, że Polska przetrwa – dodał. W czasie uroczystości prezydent wraz z Karolem Nawrockim, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, oraz Grzegorzem Berendtem, dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, wręczyli rodzinie poległego na Westerplatte żołnierza dokument identyfikacyjny. Prezydent przypomniał w swoim przemówieniu, że to kolejny zidentyfikowany obrońca Westerplatte. W ubiegłym roku A. Duda również wręczył akt identyfikacji. Teraz potwierdzenie odnalezienia na polu bitwy szczątków bohatera – st. leg. Zygmunta Zięby – otrzymał Stanisław Jastrzębski, jego siostrzeniec.

Wykopaliska tożsamości

Jesienią 2019 r. zespół archeologów z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prowadząc 5. etap prac, odnalazł szczątki 9 poległych obrońców Westerplatte. Po ponad 80 latach, dzięki współpracy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie oraz Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, we wrześniu 2021 r. udało się ustalić tożsamość 6 z nich. Prace genetyków i antropologów trwały nadal. – W ubiegłym roku pobrano od członków naszej rodziny, również ode mnie, materiał genetyczny. Po kilku miesiącach dostaliśmy informację, że udało się zidentyfikować szczątki mojego wujka. To była wiadomość, na którą moja mama czekała całe życie. Teraz wreszcie poznaliśmy prawdę na temat walki i śmierci wujka tutaj, na Westerplatte. Nasza rodzinna, wojenna historia została zamknięta – mówił na Westerplatte wzruszony S. Jastrzębski.

O szczegółach badań wykopaliskowych, prowadzonych pod kierownictwem Filipa Kuczmy, kierownika zespołu archeologów MIIWŚ, jak również kolejnych etapach identyfikacji szczątków mówili Piotr Kalka i Adam Dziewanowski, archeolodzy muzeum. 1 września prezentowali u stóp pomnika na Westerplatte efekty swoich pracy – przy biogramach odnalezionych po latach na polu bitwy i zidentyfikowanych żołnierzy w gablotach znalazły się odkryte artefakty – mundurowe guziki, monety, medalik szkaplerzny. Przy Z. Ziębie nie znaleziono żadnego osobistego przedmiotu. To wynik jego tragicznej historii, którą zespół naukowców – archeologów, historyków z MIIWŚ oraz antropologów i lekarzy sądowych z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie – odtworzył z ogromną precyzją.

– Szczątki st. leg. Zięby odnaleziono w 2019 r., podczas 5. etapu badań archeologicznych prowadzonych na Westerplatte przez muzeum. Podjęliśmy je z pojedynczej mogiły, oznaczonej numerem 2. W trakcie badań archeologicznych i antropologicznych stwierdzono brak wyposażenia charakterystycznego dla innych odnajdywanych szczątków polskich żołnierzy oraz obrażenia czaszki i kości miednicy – mówią gdańscy archeolodzy. Na podstawie tych ustaleń naukowcy przyjęli hipotezę, że był to żołnierz ranny w trakcie obrony, którego rozebrano z munduru w celu udzielenia pomocy medycznej. Bazując na źródłach archiwalnych, stwierdzono, że jedynym żołnierzem pasującym do ustaleń był st. leg. Zięba, ranny 1 września 1939 r. w głowę i zmarły 2 września, podczas bombardowania Westerplatte prze lotnictwo niemieckie, w którego trakcie odniósł kolejną, tym razem śmiertelną, ranę w okolicy jamy brzusznej. Tę hipotezę potwierdziły badania genetyczne, wykonane przez Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, dzięki którym potwierdzono tożsamość poległego żołnierza.

Wojenne dziecko

Starszy legionista Zięba urodził się 8 lutego 1914 roku. Jego ojciec Jan zginął w 1915 r. na froncie podczas I wojny światowej. Samotnym wychowaniem dzieci zajęła się matka Marianna. – Przed wojną ukończył kurs stolarza w szkole rzemieślniczej. Był bardzo zdolny. Mama mówiła, że interesował się nowoczesnymi technologiami, był zafascynowany elektrycznością. Sam budował jakieś urządzenia, eksperymentował – przypomina rodzinne wspomnienia S. Jastrzębski. W 1937 r. 23-letni Zygmunt został powołany do służby wojskowej. Służył w 5 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie. Jako legionista przybył na Westerplatte 24 września 1938 roku. – W pracy i w służbie żołnierskiej wyróżniał się. Z pewnością nie było przypadku w tym, że znalazł się na Westerplatte. Był inteligentny, bystry. Prawdziwy patriota i pewnie dlatego został przeniesiony tutaj, bo to było miejsce dla najlepszych i najpewniejszych żołnierzy z całej Polski – dodaje siostrzeniec bohatera.

1 stycznia 1939 r. Z. Zięba został awansowany na starszego legionistę. Po zakończeniu zmiany został wyróżniony i jako jeden z 10 najlepszych żołnierzy włączony do załogi nadterminowej składnicy. Dostępne źródła wskazują, że był przydzielony do obsługi ciężkiego karabinu maszynowego. Zgodnie z rozkazem z 31 sierpnia 1939 r., st. leg. Zięba został przydzielony do obsady Wartowni nr 1. W chwili ataku na Westerplatte był we wzmocnieniu placówki Prom, która w strukturze Westerplatte była przypisana do Wartowni nr 1. – Już w pierwszych godzinach walk został ranny w głowę. Przeniesiono go do Wartowni nr 1, a następnie do zaimprowizowanej izby chorych w koszarach. Niestety, już następnego dnia koszary znalazły się pod silnym ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem lotniczym – mówią archeolodzy z MIIWŚ. Dalsze, pośmiertne losy żołnierza również udało się naukowcom odtworzyć.

– Jego ciało pochowano początkowo w leju po bombie przy koszarach, a już po zakończeniu walk przeniesiono do wspólnej mogiły, przygotowanej dla poległych obrońców Westerplatte. W tych pracach po zakończeniu walk uczestniczyli polscy cywilni jeńcy wojenni. Ich zadaniem było pogrzebanie tych 9 żołnierzy, których szczątki odnaleźliśmy w czasie naszych badań – dodają P. Kalka i A. Dziewanowski. Stanisław Jastrzębski i rodzina bohatera z Westerplatte podjęli już decyzję, by st. leg. Zięba spoczął na Westerplatte. Zostanie uroczyście pochowany już w listopadzie tego roku wraz ze swoim dowódcą mjr. Sucharskim i kolegami, obrońcami z września 1939 r., na nowym cmentarzu wojskowym. Nekropolia powstaje w ramach pierwszego etapu budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama