Nowy numer 48/2022 Archiwum

Spojrzenie na serce

– Błogosławiony Carlo Acutis jest osobą, której nie tyle się słucha, ile się na nią patrzy i ją naśladuje – mówił ks. Piotr Wiecki, archidiecezjalny duszpasterz młodzieży.

Eucharystią w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Gdańsku-Migowie 20 września rozpoczęła się peregrynacja relikwii bł. Carla Acutisa w archidiecezji gdańskiej. – Carlo miałby dzisiaj 31 lat. Urodził się w 1991 r., a w 2006 r. umarł. Białaczka zabrała go w kilka tygodni. Niewiele znajdziemy słów i katechez głoszonych przez niego, natomiast jest to tak barwna postać, że ci, którzy przygotowują się do Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie, postanowili uczynić go jednym z patronów tego wydarzenia – mówił podczas homilii ks. Wiecki. Przybliżając duchową sylwetkę bł. Carla, określił cel peregrynacji.

– Ma ona trafiać do młodych, bo chodzi o to, żeby się napatrzeć na jego życie, które było niezwykle, ale nadzwyczaj zwyczajne. Myślę o tym, kiedy słyszę o kryzysach w kapłaństwie, myślę o tym, kiedy patrzę na młodzież, której dziś nie ma w Kościele. Niesamowite jest to, że po raz pierwszy odkryła przed nim Boga jego opiekunka, która była Polką. To ona nauczyła go adoracji Najświętszego Sakramentu i modlitwy różańcowej, tak bardzo zakorzenionej w polskiej tradycji. Dziś bł. Carlo uczy nas autentycznej wiary, tego, że codzienności nie oddziela się od świętości – podkreślił.

Kaznodzieja wyjaśnił, na czym polega fenomen młodego błogosławionego. – Acutis był żywym słowem. To znaczy, że to słowo, które usłyszał, później zobaczył oczyma, przyjął intelektem i wpuścił do swojego serca. To słowo się w nim zrodziło. Dlatego nie było w nim podziału między życiem w świecie i w Kościele. Zrodziło się to w sercu dziecka. Carlo pokazuje nam, że wystarczy się otworzyć, a łaska będzie działać. To nie znaczy, że trzeba podejmować ascezę, wyznaczać sobie nie wiadomo jak trudną drogę. Wystarczy się otworzyć – zaznaczył.

Kapłan zaakcentował również wyjątkowość relikwii, które przybyły do Gdańska. – W relikwiarzu znajduje się błona osierdziowa, a więc to, co jest najbliżej serca. Dzisiaj będzie okazja, by podejść bliżej i spojrzeć na serce Acutisa. Serce, w które przeniknęło słowo Boże. Serce zwyczajnego chłopaka. Kiedy przychodził na adorację, często nie wracał od razu do domu. Przychodził do świetlicy działającej przy parafii i pomagał wydawać posiłki ubogim. Siła jego działania, jego świętości w zwyczajnej codzienności brała się z tego, że przebywał z Panem na co dzień, że jego serce należało do Boga – zwrócił uwagę ks. Wiecki.

Parafia w Gdańsku-Migowie była pierwszym przystankiem relikwii. W następnych dniach z błogosławionym spotkały się wspólnoty młodzieżowe w Żukowie, na gdańskim Przymorzu i uczniowie szkoły im. św. Kazimierza w Gdańsku-Zaspie. Odwiedził on również wydarzenia ewangelizacyjne – Wieczór Modlitwy Młodych i wStańiSław.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama