Nowy numer 48/2022 Archiwum

Tutaj odżyłam

– Jesień życia bywa czasem trudna, uciążliwa i bolesna. W naszym domu seniorzy znajdują nie tylko pomoc, ale sami starają się pomagać innym. Czerpią tu siłę i budują motywację – zapewnia Anna Kankowska, kierownik Domu Pomocy Społecznej Dziennego Pobytu „Złota Jesień” na gdańskiej Zaspie.

Wiek senioralny często bywa określany czasem smutku, samotności i bólu. Wielu seniorów uskarża się na rozmaite dolegliwości. Bywa tak, że nawet przy najlepszych chęciach wsparcie rodziny może nie wystarczyć. Dlatego warto pomyśleć o korzyściach, które niesie opieka nad seniorem w dziennym domu pobytu. To dobre wyjście dla rodzin, które opiekują się krewnymi w podeszłym wieku oraz dla samotnych seniorów. Jeśli nie wymagają oni pobytu w całodobowej placówce, ale nie radzą już sobie z codziennymi obowiązkami, mogą starać się o przyjęcie do jednego z dziennych domów pomocy społecznej. Jednym z takich miejsc jest gdańska Złota Jesień, miejsce prowadzone przez stowarzyszenie o tej samej nazwie.

Profesjonaliści z sercem

Zgodnie z przepisami, dom dzienny jest miejscem dla osób starszych, samotnych i chorych. Aktywizuje społecznie i indywidualnie. – Od 2004 r. pomagamy tutaj zorganizować i wypełnić dzień osobom, które zaprzestały aktywności zawodowej. Jesteśmy dla tych, których wciąż rozpiera energia do działania, jak i tych, którzy tej energii szukają. Oprócz towarzystwa innych osób zapewniamy zajęcia w różnych dziedzinach – mówi A. Kankowska.

Dzienne domy mają też obowiązek zapewnić podstawową opiekę medyczną. W przypadku Złotej Jesieni ta oferta jest o wiele szersza. Placówka działa w tym samym budynku, w którym znajduje się Dom Pomocy Społecznej dla osób chorych i wymagających specjalistycznej opieki seniorów. – W naszym domu mieszka i uzyskuje pomoc 220 osób, z tej liczby 95 proc. to osoby leżące. W związku z tym jesteśmy zobowiązani zapewnić im specjalistyczną pomoc lekarską, rehabilitacyjną i wszystko to, co określają przepisy. Funkcjonujemy jako placówka medyczna. Mówię o tym, ponieważ to przekłada się też na działalność dziennego domu. Dzięki temu nasi podopieczni, którzy przychodzą do nas w ciągu dnia, mogą korzystać z udogodnień stacjonarnej placówki – mówi ks. Julian Noga, prezes stowarzyszenia i dyrektor placówki.

Są to m.in. zabiegi rehabilitacyjne, które oferowane są za darmo, po skierowaniu czy też konsultacji lekarskiej. Podopieczni mają do dyspozycji salę do ćwiczeń gimnastycznych z urządzeniami, masażery, fotele masujące. W innym, specjalnie przygotowanym i wyposażonym pomieszczeniu znajdują się łóżka do masażu, stanowiska do zabiegów, m.in. laseroterapii i krioterapii. Nad wszystkim czuwa wykształcona kadra. – Cały nasz personel to profesjonaliści. Wraz z ks. Julianem mamy uprawnienia do prowadzenia ośrodka, które uzyskaliśmy po specjalistycznych studiach. Nasi rehabilitanci to osoby z wszystkimi wymaganymi przepisami dokumentami. Ale nie tylko technika jest najważniejsza. Ważne jest także podejście do pacjentów, osób, którymi się opiekujemy. Tu już ważne są empatia, zrozumienie i serce dla naszych podopiecznych – dodaje A. Kankowska.

Rytmy dnia i tańca

Oferta zajęć w Złotej Jesieni przeznaczona jest dla osób starszych, które są samotne lub mają rodzinę, jednak jej członkowie nie są dyspozycyjni, aby kompleksowo zająć się seniorem w ciągu dnia. Podobnie jak inne ośrodki dzienne dla seniorów działa w ciągu dnia, przez 8 godzin od rana do popołudnia. W tym czasie podopieczni mają okazję nie tylko uczestniczyć w zajęciach, ale również otrzymać ciepły, dwudaniowy posiłek. W przypadku domu na Zaspie jest też kolejna wartość dodana – to codzienna Msza św. o godz. 12 w kaplicy domu, poprzedzona modlitwą różańcową. Wszyscy chętni mogą wziąć w nich udział. – Większość podopiecznych korzysta z tej możliwości. Wielu włącza się aktywnie, czytając, śpiewając. Dość powiedzieć, że przez 18 lat działalności wykształciły się u nas dwie organistki, które dbają o muzyczną oprawę każdej Mszy św. – mówi ks. Julian.

O wielu zajęciach w Złotej Jesieni decydują sami podopieczni. Sprawni organizują pracę w grupach – dzielą zadania np. przy pracach nad powstawaniem okolicznościowych kartek czy innym rękodziele. Są także atrakcje – wykłady, prelekcje, odwiedziny seniorów z innych domów. – Teraz pogoda sprzyja, więc możemy część zajęć odbywać na świeżym powietrzu, w naszym ogrodzie. Mamy też tu miejsce, by od czasu do czasu przygotować grilla. Dla wielu naszych podopiecznych te wszystkie zajęcia to jest maksimum ich aktywności. U nas przebywają osoby z różnymi schorzeniami neurologicznymi i chorobami wieku starczego. Nieczęsto organizujemy wycieczki czy wyjścia, ale za to co środę mamy dyskotekę – dodaje kierowniczka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama