Tradycja gdańskiej wigilii dla potrzebujących sięga początku lat 90. ubiegłego wieku, kiedy we wspólnocie dominikanów posługiwał o. Michał Zioło. Poznając specyfikę duszpasterstwa i zaczynając z garstką studentów, zakonnik przyciągnął rzesze młodych do Górki, która – oprócz formacji – rozpoczęła również działalność charytatywną. Początkowo pomoc odbywała się pod szyldem Banku Otwartych Serc, który w 1991 r. zaczął organizować tzw. obiady czwartkowe. W niedziele po Mszach św. zbierano jarzyny, z których duszpasterstwo wspólnie, co środę, przygotowywało zupę i następnego dnia rozdawało bezdomnym przy Dworcu Głównym w Gdańsku. Potrzebujący mogli również otrzymać czyste ubranie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








