Tym razem ewangelizacyjna impreza po raz pierwszy odbyła się na deskach sopockiego mola, co wzbudziło spore zainteresowanie spacerowiczów. – W poprzednich latach byliśmy skryci i tam tak naprawdę przychodzili nieliczni – ci, którzy czuli jakąś potrzebę. A tu jesteśmy w takim miejscu, że trudno nas nie zauważyć. Bo chodzi o to, aby człowiek będący na spacerze mógł przystanąć, popatrzeć, posłuchać, pobyć tu i teraz – mówi Wanda, zaangażowana w akcję.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








