Jacek to młody człowiek – uczeń jednej z ponadpodstawowych szkół, który w gronie swoich rówieśników podjął wyzwanie wypowiedzenia się na temat Kościoła i ekologii. Co ciekawe, mówił o sobie „niewierzący”, ale przemyślenia, które prezentował, dalekie były od hejterskiego tonu. Podawał konkretne przykłady, jak Kościół może pomóc w szerzeniu świadomości odnośnie do ochrony środowiska. Podkreślał, że tak duża wspólnota ludzi ma szansę na realne zmiany, tylko potrzebne są chęć, a także dobrze skonstruowany program. Jego wypowiedzi nagradzane były gromkimi brawami, a on sam zdecydował się wyjaśnić, dlaczego wziął udział w trzecim forum zorganizowanym przez Kongres Katoliczek i Katolików, który jest oddolną inicjatywą osób wspólnie poszukujących pozytywnych odpowiedzi na pytanie o przyszłość Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce, Europie i na świecie. To forum wymiany myśli i płaszczyzna wspólnego działania na rzecz reform, jakich Kościół potrzebuje w zmieniającej się rzeczywistości społecznej. – Rodzice nigdy nie zmuszali mnie, żebym chodził do kościoła, tylko pokazywali mi, jaki Kościół jest – jego dobre i złe strony. Nie interesuje mnie to, co nas dzieli, a współpraca, dzięki której możemy wspólnie – ramię w ramię – rozwiązywać szereg problemów tego świata w poszanowaniu tego, w co wierzymy bądź nie – mówił chłopak.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








