W świątyni zgromadzili się mieszkańcy Gdańska, środowiska kombatanckie, Kaszubi i turyści. Mszę koncelebrowali kapłani związani z bazyliką Mariacką, a liturgię uświetniła Cappella Gedanensis pod batutą Rafała Kłoczki. Jednak najgłośniej wybrzmiała... cisza. A raczej pochwała ciszy i cierpliwego trwania, które – według pasterza – stanowią o duchowej mocy Maryi. – Maryja nie działa na skróty. Nie krzyczy, nie żąda wyjaśnień. Ona trwa, choć nie wszystko rozumie. Wierzy, zanim zobaczy owoce. I dlatego jest błogosławiona – mówił w homilii. Nawiązał do psalmu 13 – modlitwy człowieka, który nie widzi Boga, ale nie przestaje Go szukać. To właśnie ta cicha ufność czyni Maryję wzorem nie dla tych, którzy chcą gotowych rozwiązań, ale dla tych, którzy gotowi są wierzyć „na zapas”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








