W czwartek 28 sierpnia w Gdańsku odbyły się uroczystości upamiętniające 79. rocznicę zamordowania Danuty Siedzikówny "Inki" oraz Feliksa Selmanowicza "Zagończyka". Wydarzenie zorganizował gdański oddział IPN.
Uroczystości zgromadziły przedstawicieli samorządu, duchowieństwa, kombatantów, a także mieszkańców Gdańska. Były nie tylko hołdem dla bohaterów podziemia, ale także świadectwem żywej pamięci o ich ofierze i niezłomności. Obchody rozpoczęły się na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku, gdzie przy grobach D. Siedzikówny i F. Selmanowicza zgromadzeni oddali hołd bohaterom i złożyli kwiaty.
List do zgromadzonych skierował prezydent Karol Nawrocki. Odczytał go Jan Józef Kasprzyk, doradca prezydenta RP. "My, duchowi spadkobiercy Wyklętych, odzyskaliśmy zbiorową pamięć o bohaterach naszej wolności, ale zarazem przyjęliśmy na siebie zobowiązanie, by tę wciąż odkrywaną prawdę o nich pielęgnować i przekazać następcom. Jesteśmy wezwani do trwałego i ostatecznego przywrócenia godności Danucie Siedzikównie, Feliksowi Selmanowiczowi i wielu innym skazanym przez komunistów na śmierć i wymazanie ze zbiorowej pamięci" - napisał prezydent do uczestników uroczystości.
W obchodach uczestniczył także p.o. prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski. - Mieli zniknąć z pamięci polskiego narodu. Miejsca ich pochowania w dole śmierci miały pozostać na zawsze nieznane i ukryte, ale pamięć o ludziach prawych, jak słyszeliśmy w liście prezydenta Nawrockiego, przetrwała wśród najbliższych i wśród tych, którzy miłości do Polski nie dali sobie wydrzeć - podkreślił K. Polejowski i zaznaczył, że pamięć ta nie zgasła mimo lat zniewolenia komunistycznego.
Po złożeniu kwiatów na grobach bohaterów, gdzie spoczywają od 9 lat, uczestnicy udali się pod tablicę pamięci pomordowanych w więzieniu przy ul. Kurkowej. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia w kościele pw. św. Jana Bosko w Gdańsku-Oruni. Po liturgii uczestnicy udali się pod pomnik "Inki", gdzie złożono wieńce i zapalono znicze.
"Inka" i "Zagończyk", żołnierze Armii Krajowej, zostali skazani na śmierć przez komunistyczne władze i rozstrzelani 28 sierpnia 1946 r. w Gdańsku. Mimo brutalnych przesłuchań nie zdradzili swoich towarzyszy i do końca pozostali wierni ojczyźnie. Ich niezłomna postawa od dekad stanowi symbol walki o niepodległą Polskę.