Uroczystościom, które rozpoczęły się w archikatedrze oliwskiej, przewodniczył abp Tadeusz Wojda. W homilii przypomniał jej drogę od dzieciństwa naznaczonego wojną i utratą ojca, po lata choroby i 24 operacje. Z tej kruchości wyrósł styl życia ukrytego i wiernego Eucharystii. S. Urszula ofiarowała cierpienie w intencji kapłanów, haftowała ornaty i bieliznę ołtarzową, tworząc wokół siebie przestrzeń pokoju i prostej dobroci. Metropolita odwołał się do obrazu amfory, która jest naczyniem kruchym, a jednak pełnym wody życia. Taki ślad s. Urszula zostawiła w Gdańsku.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








