W miniony weekend liderzy parafialni i kapłani z archidiecezji gdańskiej zakończyli drugi etap warsztatów "Kościół świadomy celu". O tym, dlaczego nie są to warsztaty jak każde inne, rozmawiamy z o. Krzysztofem Czerwionką CR, który od kilku lat prowadzi kurs w całej Polsce.
Spotkania, przygotowane przez Wydział Duszpasterski Kurii Metropolitalnej Gdańskiej oraz Referat ds. Apostolstwa Świeckich, stanowiły dalszy etap październikowej części formacyjnego cyklu opartego na międzynarodowym programie odnowy parafii inspirowanym książką Ricka Warrena "Kościół świadomy celu". W całym cyklu wzięło udział 13 grup parafialnych: proboszczowie, wikariusze oraz świeccy odpowiedzialni za wspólnoty z parafii archidiecezji gdańskiej, a także jedna grupa spoza diecezji. Liderzy pracowali w stałych zespołach, tak aby przekładać omawiane treści bezpośrednio na konkretne decyzje dotyczące życia własnych parafii.
Pionierem warsztatów w Polsce jest o. Krzysztof Czerwionka CR. - Prowadzę wspólnotę Chrystusa Zmartwychwstałego "Galilea", czyli ewangelizacyjną wspólnotę w duchowości zmartwychwstańców. Kiedy wspólnota urosła do ponad dwóch tysięcy osób w kraju i za granicą, zacząłem szukać metody, jak dalej prowadzić tak dużą grupę. Przeczytałem wtedy książkę "Wzrastanie Kościoła", którą niegdyś wydał Zespół do spraw Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski, a w której nadal też jestem. Było tam opisanych pięć przykładów rozwijających się wspólnot: trzy protestanckie i dwie katolickie. Wszystkie, podobnie jak my, opierały się na spotkaniach domowych. Wśród nich był także kościół Saddleback, z którego widziałem, że inni już wcześniej korzystali. Znałem też wcześniej system tzw. ewangelizacyjnych komórek parafialnych z Mediolanu. Kiedyś trochę czerpaliśmy z tego doświadczenia i zobaczyłem, że to jest dosyć podobne - podkreśla kapłan.
- Zasięgnąłem oczywiście zdania ówczesnego biskupa pomocniczego Grzegorza Rysia, bo pracuję w archidiecezji krakowskiej oraz wspólnoty Chemin Neuf, która z nimi współpracowała i również była na tych warsztatach. To dało mi pewność, że można z tego spokojnie skorzystać, gdyż to jest dobre szkolenie pastoralne także dla nas katolików. Napisaliśmy więc, że chcemy takiego szkolenia. To było bardzo mądre i wyważone, gdyż Rick Warren odpisał nam: "Proponuję wam pastora Chrisa z Kościoła luterańskiego, ponieważ on lepiej rozumie katolików". I rzeczywiście przyjeżdżał do nas. Mieliśmy szkolenia już ponad osiem lat temu. Odbywały się co pół roku, w formie tygodniowych sesji. Był z nami także biskup Grzegorz Ryś, co stanowiło dla nas bardzo dobrą opiekę duchową, pastoralną i teologiczną - zaznacza zmartwychwstaniec.
Duszpasterz podczas szkoleń dowiedział się, że model Ricka Warrena jest podobny do tego, w którym już wcześniej - wraz z osobami świeckimi - kształtował wspólnotę. - Warsztaty pomogły nam nazwać pewne rzeczy, docenić to, co już było, uporządkować myślenie. Wtedy zaczęliśmy się zastanawiać, jak przygotować wersję szkolenia prostszą, nie w formie dwuletniego procesu. Tak powstała forma, w której prowadzimy je teraz: dwa razy po dwa dni, czyli piątek i sobota. W takiej formule prowadziliśmy je już wielokrotnie w Polsce. Najpierw w ramach Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów przy Zespole do spraw Nowej Ewangelizacji w Krakowie, a następnie w Porszewicach (archidiecezja łódzka) a potem poszczególne diecezje zaczęły nas zapraszać, żebyśmy poprowadzili warsztaty u nich jak np.: archidiecezja katowicka z racji 100-lecia swojego istnienia. Dziś jesteśmy tutaj u was, w Gdańsku, żeby się tym podzielić - cieszy się o. Czerwionka.
Program nie jest zbiorem pobożnych sloganów, lecz praktycznym, sprawdzonym w wielu krajach świata modelem prowadzenia parafii i wspólnot. Chodzi w nim o uporządkowanie życia parafii wokół kilku biblijnych zadań: modlitwy, wspólnoty, uczniostwa, służby i ewangelizacji, tak aby każdy ochrzczony wiedział, po co Kościół istnieje i jakie jest jego osobiste miejsce w tej misji. - Jest bardzo dużo różnych szkoleń. Często są one jednokierunkowe, np. potrzebujemy uwielbienia - organizujemy warsztat uwielbienia, potrzebujemy czegoś biblijnego - będzie szkolenie biblijne. To jest dobre, bo czasem trzeba mocniej położyć akcent na to albo na tamto. Natomiast szkolenie "Kościół świadomy celu" pokazuje równowagę w rozwoju każdej wspólnoty. Niezależnie od tego, czy jest to wspólnota parafialna, gdzie pracuje proboszcz z radą parafialną albo liderami grup, czy wspólnota formacyjna, złożona z liderów jednej konkretnej grupy - tłumaczy duchowny.
- Warsztat pokazuje pięć celów biblijnych, które w ten sposób odkrywamy. Są one oparte - zgodnie z tym materiałem - na przykazaniu miłości i wielkim nakazie misyjnym. To jest nakaz. To nie jest delikatna prośba: "Jeśli możecie, zróbcie coś". W ten sposób powstało rozumienie, że istnieje pięć celów, które dobrze rozwijają każdą wspólnotę: ewangelizacja, uwielbienie (wszystko, co związane jest z liturgią i modlitwą), relacje (bo bez relacji nie ma wspólnoty), formacja (uczniostwo) i służba. To pięć celów, które wynikają ze słowa Bożego i pokazują, że taki sposób myślenia jest właściwy dla Kościoła. Odkrywaliśmy to już na naszym pierwszym spotkaniu, kiedy zobaczyliśmy, że nawet otwierając Katechizm Kościoła Katolickiego, można tam odnaleźć ten sam kierunek: do czego zmierza Kościół i co jest ważne. Podobnie w dokumentach soborowych - zaznacza.
Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków były małe grupy jako serce parafii. W modelu to właśnie one są miejscem realnego wzrostu wiary, odkrywania darów i budowania odpowiedzialności za wspólnotę. Bez nich - jak podkreślano podczas warsztatów - nawet najbardziej dopracowana liturgia czy duże wydarzenia duszpasterskie nie wystarczą, by ludzie czuli się w Kościele naprawdę u siebie. Sporo uwagi poświęcono także tematowi darów i charyzmatów świeckich. Uczestnicy pracowali nad tym, jak w praktyce pomagać parafianom odkrywać ich talenty i jak budować struktury, które nie opierają wszystkiego na jednym lub dwóch kapłanach. Chodzi o realną zmianę mentalności: od modelu "ksiądz robi, świeccy pomagają" do "jesteśmy jednym zespołem uczniów odpowiedzialnych za misję".
- Na jeden z takich warsztatów przyjechali też księża, sami, pojedynczo, bo chcieli coś przeżyć, czegoś się dowiedzieć. Już podczas pierwszego spotkania jeden z nich podszedł do mnie i powiedział: "Jaka szkoda, że nie wziąłem rady parafialnej. Czy mógłbym następnym razem przyjechać już z radą?". Odpowiedziałem mu: "Właśnie o to chodzi. Żebyś nie tylko ty myślał, ale żebyś miał zespół ludzi, z którymi zaczynasz myśleć o pracy parafialnej, pastoralnej razem", i rzeczywiście przyjechał na następną edycję z takim zespołem. I to miało już znacznie głębszy sens - dzieli się o. Krzysztof.
Warsztaty wpisały się w obchody 100-lecia archidiecezji gdańskiej. Pierwsza część cyklu odbyła się 17-18 października w Gdańskim Seminarium Duchownym. Drugi, zakończony w miniony weekend etap, miał charakter podsumowań i decyzji. Zespoły parafialne dopracowywały swoje konkretne plany: od uporządkowania istniejących wspólnot, przez tworzenie małych grup formacyjnych, po odważniejsze wyjście z Ewangelią do środowisk, w których Kościół jest prawie niewidoczny.
Szkolenie przeznaczone jest wyłącznie dla proboszczów parafii, duszpasterzy wspólnot oraz liderów świeckich i zespołów liderów wspólnot. "Kościół świadomy celu" to praktyczny model działania wspólnot i parafii ukierunkowanych na realny, systematyczny rozwój duchowy oraz owocną ewangelizację niewierzących. Celem szkolenia jest odkrycie biblijnych celów wspólnoty lub parafii, tak aby wokół nich zbudować skuteczny, uporządkowany proces duchowej i praktycznej formacji uczniów Jezusa oraz dojrzałych ewangelizatorów. W ramach spotkań poruszane są następujące zagadnienia: biblijne cele wspólnoty i parafii, struktura wspólnoty wspierająca rozwój duchowy i misję, sekrety skutecznej ewangelizacji, sekret formacji duchowej świeckich, znaczenie małych grup jako kluczowego elementu owocnej wspólnoty oraz praktyczne odkrywanie darów do służby.
Następna edycja „Kościoła świadomego celu” odbędzie się jesienią 2026 r. w diecezji legnickiej. Do udziału zaproszone są grupy z całej Polski.