Święto ludzi, którzy czynią świat lepszym przejdź do galerii

W Oblackim Centrum Edukacji i Kultury w Gdańsku odbyła się tegoroczna Gala Wolontariatu Caritas Archidiecezji Gdańskiej - wydarzenie, które co roku gromadzi tych, którzy na co dzień bez rozgłosu zmieniają rzeczywistość osób potrzebujących w parafialnych zespołach Caritas, jako wolontariusze placówkowi oraz akcyjni.

W ciepłej i radosnej atmosferze podziękowano wszystkim, którzy na co dzień towarzyszą dziełom Caritas. - Dziękujemy za to, że jesteście z nami, za Wasz czas, ciepłe słowo i ogrom pozytywnej energii - padło już na początku spotkania.

Choć metropolita gdański abp Tadeusz Wojda nie mógł wziąć udziału w gali, ponieważ przebywał w Rzymie, przesłał nagrane podziękowania. "Witajcie, kochani wolontariusze Caritas Archidiecezji Gdańskiej. Bardzo żałuję, że nie mogę być dziś z wami osobiście, ale choć w ten sposób chcę wyrazić wdzięczność za wasze otwarte serca i za czas poświęcony na działania pomocowe. Dziękuję, że z radością wdrażacie w życie słowa Pana Jezusa: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Dziękuję za każdy gest i każde słowo, które ofiarowaliście potrzebującym, rozpoznając w nich samego Chrystusa. Niech Zbawiciel wynagrodzi wasze poświęcenie, napełniając serca radością, miłością i pokojem. A na dalszą drogę czynienia dobra niech wspiera was swoją opieką Najświętsza Maryja, Matka Miłosierdzia" - usłyszeli wolontariusze.

Gala Wolontariatu dla wolontariuszy PZC, placówkowych i akcyjnych - ks. Andrzej Wiecki.
Justyna Liptak /Foto Gość

Ks. Andrzej Wiecki podkreśla, że historia gdańskiej Caritas, która w świętuje w tym roku swój jubileusz, nie zaczyna się jedynie 35 lat temu, ale ma swoje początki już w Księdze Rodzaju. - Jest wielu wolontariuszy, pracowników, podopiecznych, wiele osób, które od 35 lat tworzą tę piękną rodzinę Caritas, ale początek Caritas jest w Księdze Rodzaju, w stworzeniu świata. Kiedy Pan Bóg mówi: "Czyńcie sobie ziemię poddaną". To znaczy: używajcie jej w taki sposób, by drugi człowiek mógł być obok ciebie, by mógł wzrastać - tłumaczył.

Zwracał uwagę, że słowo "Caritas", choć po łacinie oznacza miłość, kryje w sobie jeszcze głębszy sens. - Kiedy się trochę wgryziemy w to słowo, to oznacza ono miłość doskonałą. Taką miłość, którą ma Bóg - podkreśla. Dlatego każdy, kto angażuje się w dzieło Caritas i pomaga drugiemu człowiekowi, zaczyna naśladować samego Boga. Jesteśmy stworzeni na Jego wzór i podobieństwo i każdy, kto czyni miłosierdzie Caritas, czyli tą miłością doskonałą, jest podobny trochę do Boga - mówił ks. Wiecki.

- Jestem niezmiernie wdzięczny wolontariuszom, że chcą czynić świat lepszym, że robią to z wielkim zaangażowaniem, że mają otwarte serce dla bliźniego - mówił.

Dodał, że w takim świecie łatwiej jest "zbawiać także siebie i drugiego człowieka", do czego zaprasza sam Jezus. - Bardzo za to wszystko dziękuję - zakończył.

Gala Wolontariatu dla wolontariuszy PZC - nagroda najlepszy wolontariusz placówkowy.
Justyna Liptak /Foto Gość

Ks. Artur Suska, koordynator parafialnych zespołów Caritas, podkreśla, że u podstaw działalności Caritas zawsze stoją ludzie. -Parafialne zespoły Caritas to przede wszystkim ludzie. Cały Kościół jest wspólnotą, na który trzeba patrzeć nie jako na instytucję, ale właśnie na ludzi. I siłą Kościoła są właśnie ludzie. Ludzie, którzy tworzą tę wspólnotę i którzy uczą się miłości - mówi.

Jak dodaje, Kościół jest dziełem Bożym, a Bóg – który sam jest Miłością – pragnął, aby ludzie łączyli się w różne wspólnoty i struktury: dzieci, młodzież, dorosłych, seniorów, ludzi zdrowych i chorych. - Wszyscy stajemy się jedną rodziną - zaznacza ks. Suska.

Właśnie taką przestrzenią są parafialne zespoły Caritas - szczególnie dla osób starszych. To ludzie doświadczeni, często zahartowani przez trudniejsze czasy, wychowani przez rodziców i dziadków w duchu pracowitości oraz gotowości do dzielenia się dobrem. - Ci ludzie odnaleźli tutaj sens i cel tego, że nie żyją tylko dla siebie - podkreśla ks. Suska.

W ciągu roku odbywają się dwa rejonowe spotkania zespołów Caritas, podczas których wolontariusze dzielą się doświadczeniami, mówią o tym, co udało im się zrobić, i cieszą się swoją obecnością. - To dobro musi się rozwijać, a oni są w tym przewspaniali - dodaje. Mimo że wielu z nich to osoby w podeszłym wieku, wciąż mają "gorące serca" i niesłabnącą gotowość do działania.

W tym roku poszerzono działalność Caritas o nowy wymiar - przestrzeń duchową. - Nie wystarczy pomagać tylko materialnie - zaznacza ks. Suska. Dlatego powstała inicjatywa Duchowych Pomocników Caritas. Tworzą ją osoby, które modlitwą wspierają wszystkie dzieła Caritas. Obecnie grupa liczy około 300 członków i wciąż rośnie.

To szczególnie ważna propozycja dla tych, którzy - z powodu wieku lub choroby - pozostają w domach i mają wrażenie, że nie mogą już nic oferować. - Docieramy do tych ludzi i mówimy: "Właśnie, że możesz coś zrobić. Stajesz się duchowym pomocnikiem Caritas, przez swoją modlitwę pomagasz nam"- mówi ks. Suska. Zostało to ujęte w prostym haśle: "Ty się modlisz, my działamy, razem pomagamy".

Duchowi pomocnicy otrzymują legitymację oraz różaniec. To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce w ramach Caritas, a jej twórcy mają nadzieję na jej ciągły rozwój.

Wśród wyróżnionych i zaproszonych znalazły się także osoby, które z cichą wytrwałością tworzą parafialne zespoły. Ich słowa pokazały, że wolontariat to nie tylko misja, ale także droga osobistego rozwoju.

Gala Wolontariatu Caritas - akty powołania dla nowych Parafialnych Zespołów Caritas.
Justyna Liptak /Foto Gość

Elżbieta Rąbczyk przyznaje, że jej celem jako wolontariusza jest pomaganie ludziom. - Uważam, że dobro wraca zawsze. I ja się czuję lepiej, jakbym się tak sama dowartościowuję przez to, że mogę osobom, które są w jakiś kryzysach pomóc. Wnuki wychowałam, przyszłam na emeryturę i tym sposobem teraz udzielam się właśnie charytatywnie, już od pięciu lat - mówi.

Janina Dopierała również zaczęła pomagać po przejściu na emeryturę. - Nie chciałam leżeć do góry brzuchem. Chciałam też cząstkę z siebie dać innym. Doszłam do wniosku, że Caritas to jest moje miejsce. Robimy paczki na święta, rozdajemy bony, sprzedajemy świece Caritas Działamy jak się da - przyznaje.

Pani Elżbieta i Janina należą do PZC przy parafii św. Katarzyny Szwedzkiej w Gdańsku, który liczy zaledwie osiem osób. Działa jednak intensywnie, docierając do osób starszych, chorych i ubogich. Obie wolontariuszki podkreślają, że mimo trudności - braku rąk do pracy czy wstydu osób potrzebujących - chcą być tam, gdzie dobro rodzi się po cichu.

W tym roku wyróżnienia trafiły do:

  • Najlepszy PZC: Parafia Bożego Ciała w Gdańsku Morenie.
  • Najlepszy wolontariusz akcyjny: Ryszard Przyborowski.
  • Najlepszy wolontariusz placówkowy: Paweł Cholka.

Wręczono także akty powołania nowych Parafialnych Zespołów Caritas:

  • Parafii św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) w Gdańsku;
  • Parafii św. Leona Wielkiego w Gdańsku.

Spotkanie uświetnił poruszający spektakl "(nie)dopasowani" w wykonaniu teatru "40 serc" z Centrum Pomocowego Caritas w Rumi pod przewodnictwem Magdy Wyrębiak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..