Cichy kronikarz historii

Na mapie Pomorza łatwo go minąć. Stoi przy bocznej drodze, niemal wtopiony w zabudowę wsi. A jednak kościół św. Jana Ewangelisty w Przyjaźni to miejsce, w którym widać dzieje regionu: średniowieczne fundacje, reformację, gdańskich patrycjuszy, wojenną zawieruchę i mozolne odbudowywanie powojennej tożsamości.

Żeby go odnaleźć, wystarczy skręcić z ruchliwej trasy między Żukowem a Trójmiastem. W centrum wsi Przyjaźń stoi niewielka, ceglana świątynia, której początki wiodą do XIII wieku. Jedna tradycja mówi o fundacji księcia Racibora, choć trudno dziś uwierzyć, by nastoletni książę zakładał parafię. Pewniejsze są zapisy z 1239 r., kiedy pojawia się pierwszy znany z imienia proboszcz Mikołaj. Od początku miejsce to wiązało się z norbertankami z pobliskiego Żukowa, które trzymały tu znaczne majątki. Choć wieś była mała, kościół miał znaczenie – do tego stopnia, że w XVI w. stał się polem zderzenia reformacji z interesami potężnych gdańskich mieszczan.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..