O uniwersalnym orędziu Betlejem, które ma moc przemieniać sumienie i codzienność, mówił abp Tadeusz Wojda w homilii podczas pasterki w archikatedrze.
Metropolita gdański tłumaczył, że w noc narodzenia Pańskiego objawienie nie zostało skierowane do ludzi władzy i wpływu. – Aniołowie nie objawili się cesarzowi ani Herodowi, ani możnym tego świata. Choć nie brakowało wielkich, ważnych i mądrych ludzi, to jednak objawił się pasterzom – ludziom prostym, ubogim, często ignorowanym. To do nich dotarło pierwsze światło nieba. I to nie przypadek. Bóg wybiera tych, którzy mają serce zdolne do zachwytu; tych, którzy nie mają nic, a jednocześnie mają wszystko, bo mają miejsce w sercu, by Go przyjąć – mówił. – To orędzie jest dla nas wszystkich, którzy coraz bardziej jesteśmy zmęczeni pogonią za dobrami materialnymi, nawet wówczas, gdy nam się dobrze powodzi. Ciągłą presją, by być kimś, by zdążyć, by nie zawieść, nieustannymi konfliktami i podziałami nie tylko w społeczeństwie, ale nawet we własnej rodzinie. Jesteśmy zmęczeni agresją słów, hejtów, pomówień, kłótni, kłamstw, ideologii, które chcą zmienić nasze przekonania religijne, patriotyczne czy też społeczne, a wraz z nimi moralność wypływającą z naszego sumienia – zaznaczył.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł