W sopockiej Gwieździe Morza 8 lutego comiesięczna Eucharystia, sprawowana w intencji osób chorych i z niepełnosprawnościami oraz ich bliskich, wolontariuszy i przyjaciół, stała się zarazem duchowym wprowadzeniem w XXXIV Światowy Dzień Chorego i jego hasło: "Współczucie Samarytanina: miłować, niosąc cierpienie drugiego człowieka".
Mszy św. przewodniczył bp Piotr Przyborek. W homilii nawiązał do odczytanej wcześniej Ewangelii - wyszedł od zdań Jezusa o świetle i soli. Pokazał je w sposób bardzo realistyczny, bez udawania, że wiara automatycznie usuwa słabość. - Pan Jezus mówi pięknie: "Wy jesteście światłem świata". Ale kiedy człowiek tak serio popatrzy na swoje życie, to będzie się bił w pierś i powie: "Panie, często nie jesteśmy". Albo jak mówi: "Wy jesteście solą ziemi". Czasem tak, ale często nie jesteśmy. Przecież światło nie może się ukryć, tymczasem my często się kryjemy - podkreślił kapłan.
- Pan Jezus mówi o nas pięknie, ale my dobrze wiemy, że różnie to bywa. Każdy z nas chciałby, stara się, ale czasem brakuje siły. Czasem zamiast światła pojawia się ciemność. A Pan Jezus mówi też: "Przecież nie może dwóch niewidomych iść ze sobą, bo jeden drugiego pociągnie w przepaść" - dodał.
Dalej, biskup pomocniczy poprowadził wiernych ku Maryi, zwłaszcza w perspektywie zbliżającego się wspomnienia Matki Bożej z Lourdes. Wskazał Ją jako Tę, w której widać, że to, co Jezus mówi o powołaniu człowieka, jest możliwe do spełnienia. - Można by się na tym zatrzymać i powiedzieć: "No trudno, Panie Jezu, nie mamy jak być światłem, nie mamy jak być solą". Na szczęście Pan Jezus nie zostawia nas samych. Jest jedna Osoba, która jest światłem, która jest solą, która jest umocnieniem, przewodnikiem, wzorem i orędowniczką. Tą Osobą jest Matka Boża - tłumaczył pasterz.
Bp Piotr przypomniał objawienia w Lourdes i słowa, które Bernadeta usłyszała w 1858 r., zestawiając je także z polskim doświadczeniem Gietrzwałdu. Wskazał sens tytułu Maryjnego tytułu "Niepokalanie Poczęta" jako bardzo konkretny drogowskaz: im więcej wolności od grzechu, tym więcej światła. - Kiedy Bernadeta zapytała Matki Bożej: "Kim Ty jesteś?", Ona odpowiedziała: "Jestem Niepokalane Poczęcie". Wczoraj byłem w Gietrzwałdzie, u Matki Bożej, naszej, bliższej. Wkrótce będziemy przeżywać 150-lecie tych objawień, to był rok 1877. I tam również, kiedy Matka Boża objawiła się Basi i Justynie, powiedziała: "Jestem Niepokalanie Poczęta". Co to znaczy? To znaczy: jestem wolna od grzechu pierworodnego i jakiegokolwiek innego. I to jest światło, które dla nas jest przeznaczone. Człowiek tym bardziej staje się światłem, im bardziej jest wolny od grzechu - podkreślił.
Następnie duchowny wyjaśnił, dlaczego w objawieniach Maryja tak często wybiera dzieci i ludzi prostych. Nie chodzi o brak wiedzy, lecz o serce otwarte na Boga. To szczególnie ważne w doświadczeniu choroby, która często odbiera pozory i zostawia to, co najistotniejsze. - Zastanawiam się, dlaczego Maryja nie wybrała ważnych ludzi, naukowców, prezydentów, tylko wybrała zwykłe dzieci. To tajemnica naszego wybrania: im bardziej człowiek ufa sobie, że jest wspaniałą solą ziemi, tym trudniej Panu Bogu do niego dotrzeć. A im więcej prostoty, zwyczajności i szczerości, tym łatwiej Pan Bóg może się nami posługiwać - podsumował bp Przyborek.