W Domu Misyjnym w Swarzewie od 6 do 8 marca odbywają się pierwsze rekolekcje katechistów archidiecezji gdańskiej. Ten pionierski czas modlitwy, formacji i zatrzymania prowadzi ks. Andrzej Wiecki, dyrektor gdańskiej Caritas i jeden ze współtwórców Szkoły Katechistów Archidiecezji Gdańskiej.
Rekolekcje rozpoczęły się Eucharystią pod przewodnictwem abp. Tadeusza Wojdy. Już na początku wybrzmiało, że nie chodzi o kolejne spotkanie formacyjne wpisane w kalendarz, ale o moment szczególny. Uczestników przywitał ks. Krystian Wilczyński, dyrektor Wydziału Katechetycznego i współtwórca Szkoły Katechistów. Zwrócił uwagę zarówno na wyjątkowość samego czasu rekolekcji, jak i na ich pionierski charakter. Dla środowiska katechistów archidiecezji gdańskiej było to bowiem pierwsze takie doświadczenie wspólnego wejścia w ciszę, modlitwę i refleksję nad własnym powołaniem.
Podczas Mszy św. metropolita gdański udzielił także posługi katechisty absolwentce poprzedniej edycji kursu, która nie mogła uczestniczyć w zeszłorocznej uroczystości ustanowienia. Posługę przyjęła Katarzyna Prusik z parafii Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku-Oliwie. Od pewnego czasu angażuje się już ona w życie swojej wspólnoty razem z mężem Krzysztofem, który również pełni posługę katechisty. Jak sama przyznaje, to zadanie domaga się wewnętrznego ładu, dojrzałości i gotowości na działanie Boga. "To wielkie zadanie być katechistą. Wymaga, żeby sobie wszystko dobrze poukładać" - stwierdza pani Katarzyna. Bliskie są jej słowa bł. Stanisława Papczyńskiego o tym, że misja jest po to, aby skruszyć nasze twarde serca. Z takim przesłaniem w sercu wchodzi z błogosławieństwem Kościoła.
Pierwszą naukę rekolekcyjną wygłosił w homilii ks. Andrzej Wiecki. Skupił się na samym rdzeniu powołania katechisty, zapraszając uczestników do odnowienia w sobie tożsamości tych, którzy zostali posłani do głoszenia Ewangelii. Przypominał, że misja katechisty nie zależy od ludzkich ocen, nastrojów czy uznania. Chrześcijanin, a szczególnie ten, kto podejmuje posługę w Kościele, nie może uzależniać swojego zaangażowania od tego, czy spotyka się ze zrozumieniem i wdzięcznością. Głoszenie dobrej nowiny pozostaje zadaniem nawet wtedy, gdy przychodzi ono w warunkach trudnych i nieoczywistych.
Kapłan dużo miejsca poświęcił także postawie ojcostwa, rozumianego nie tyle dosłownie, ile jako duchowe rodzicielstwo. Tłumaczył, że katechista nie jest jedynie kimś, kto przekazuje treści lub realizuje określone zadania duszpasterskie. Jest raczej człowiekiem, który bierze odpowiedzialność za drugiego, towarzyszy mu, cierpliwie czeka na wzrost i uczy się widzieć w nim osobę powierzoną przez Boga. W tym sensie posługa katechisty jest zawsze czymś więcej niż funkcją. To forma duchowej troski, która wymaga dojrzałości, pokory i wolności od myślenia o własnych sukcesach.
Pod koniec homilii ks. Wiecki zwrócił uwagę na jedno z trudniejszych doświadczeń związanych z ewangelizacją: pokusę przypisywania sobie owoców głoszenia. Przypomniał, że katechista nie jest właścicielem łaski ani autorem nawrócenia. Może siać, towarzyszyć i być wierny, ale wzrost daje Bóg. Tylko taka perspektywa pozwala oddać Bogu szczerą chwałę i zachować pokój serca także wtedy, gdy nie widać natychmiastowych rezultatów.
Na zakończenie Eucharystii abp Tadeusz Wojda wrócił do fundamentu powołania katechisty, którym jest chrzest święty. Przypomniał, że misja świadczenia o Chrystusie nie jest zadaniem zarezerwowanym dla nielicznych, ale wyrasta z samej istoty życia chrześcijańskiego. - Parafrazując słowa papieża Franciszka z Evangelii gaudium można powiedzieć, że każdy ochrzczony automatycznie staje się świadkiem Chrystusa. Tego zadania nie może nikt z siebie zdjąć. Ono jest nieodłącznie związane z życiem chrześcijanina, a tym bardziej katechisty - stwierdził metropolita gdański.
Błogosławiąc uczestników rekolekcji, arcybiskup odesłał ich do adhortacji Evangelii gaudium, wskazując ją jako ważny drogowskaz dla tych, którzy podejmują posługę głosiciela Ewangelii, świadka Chrystusa i mistagoga. To właśnie tam, jak podkreślił, można odnaleźć wiele praktycznych i duchowych wskazań potrzebnych w codziennej służbie Kościołowi.
Swarzewskie rekolekcje są dla uczestników nie tylko czasem słuchania konferencji i wspólnej modlitwy, ale również doświadczeniem oddechu i umocnienia. W rozmowach powracało przekonanie, że formacja katechisty nie kończy się wraz z ukończeniem szkoły, lecz domaga się nieustannego wracania do źródła. "Odpoczywamy i nabieramy sił" - przyznali Maria i Robert. "Odkrywamy i pogłębiamy naszą tożsamość katechisty. Na owoce pewnie trzeba będzie trochę poczekać, ale czujemy, że przygotowujemy grunt pod ich wzrost" - dodali.
W archidiecezji gdańskiej posługuje dziś ponad siedemdziesięcioro katechistów. Kolejni przygotowują się do tej drogi w czwartej edycji Szkoły Katechistów, prowadzonej wspólnie przez Wydział Katechetyczny oraz Szkołę Barnaby, zajmującą się formacją liderów wspólnot. Pierwsze rekolekcje pokazały, że to środowisko nie tylko się rozwija, ale też coraz wyraźniej buduje własną duchową i formacyjną tożsamość.