Wzorem pierwszych chrześcijan

W archidiecezji gdańskiej trwa pielgrzymowanie szlakiem kościołów stacyjnych. Przez cały okres Wielkiego Postu 37 parafii tworzy duchową sztafetę. Każdego dnia inna świątynia staje się miejscem statio, w którym wierni gromadzą się na Eucharystii, adoracji i spowiedzi.

We wtorek 3 marca zatrzymali się w Gdyni, w Bazylice Morskiej. Program miał pokutny rytm: od rana do popołudnia trwała adoracja, wyznaczono także dłuższy czas na spowiedź. Wieczorem były Gorzkie Żale oraz Msza, na której homilię wygłosił ks. Marcin Bukowski. Nawiązał do czytań o pokorze i szacunku wobec braci, odczytując ją jako komentarz do samej idei wielkopostnych przystanków oraz do maryjnego charakteru gdyńskiej bazyliki. – Dzisiejsza Ewangelia jest jakby uszyta na miarę wydarzenia, które nas tutaj gromadzi. Przemierzamy naszą archidiecezję wielkopostnymi przystankami i dziś zatrzymujemy się, czcząc Najświętszą Maryję Pannę, Królową Polski. Ewangelia mówi o pokorze i o szacunku wobec braci. Przypomina, że nie zawsze moje musi być na wierzchu, że to nie ja jestem najważniejszy. Wydaje się, iż właśnie wzorem, wręcz kwintesencją takiej postawy jest postawa Matki Bożej – zaznaczył kapłan. Wskazywał, że Maryja uczy pokory nie przez spektakularność, ale przez wierność w tym, co zwyczajne, także w cierpieniu i trudach. – Zaczęło się od fiat, od prostej zgody Maryi. Ta zwyczajna decyzja stała się początkiem niezwykłego macierzyństwa, niezwykłego życia, a zarazem życia bardzo prostego i ludzkiego. W tym tkwi tajemnica Maryi jako wzoru dla nas. Jej droga nie była usłana różami, Matka Boga nieraz płakała, cierpiała i wiele przeżywała – i właśnie dlatego staje się nam bliska w troskach codziennego dnia, ale też w radościach, które wypełniają nasze życie – tłumaczył ks. Bukowski. Ważny akcent dotyczył dojrzałej pobożności: Maryja nie jest „od załatwiania spraw”, tylko od wskazywania drogi. W mieście portowym kaznodzieja użył obrazu nawigacyjnego. – Matka Boża to nie jest urząd gminy czy miasta, do którego idzie się po dotację i próbuje się przekonać urzędnika. To nie tak. Ona jest bramą i wskazówką, jak wejść do królestwa niebieskiego. Skoro jesteśmy w Gdyni, w 100-lecie miasta, można powiedzieć, że jest jak morska wskazówka. Jak światło prowadzące nasz mały kuter, którym jest życie, przez wąską bramę portu, mimo fal, wiatrów i sztormów – podkreślił ks. Marcin. Mówił też o próbie Nazaretu. – Najniebezpieczniejszą próbą nie była Golgota, choć to był ból nie do opisania. Najniebezpieczniejsza była próba trzydziestu lat monotonii i milczenia w Nazarecie. Przecież wcześniej działy się rzeczy niezwykłe: zwiastowanie, narodzenie Jezusa, ucieczka do Egiptu, słowa o tym, że będzie On wielki. A potem przez długi czas nie działo się nic spektakularnego, były tylko ciche oczekiwanie i codzienność. To właśnie wtedy Maryja czuwała w cierpliwości i pokorze – zakończył ks. Bukowski.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..