Słowa, które budują życie przejdź do galerii

W archikatedrze oliwskiej zgromadziły się kobiety, aby wspólnie modlić się podczas Eucharystii poprzedzającej wydarzenie zorganizowane przez Fundację "Ludzie Pełni Życia". Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił bp Wiesław Szlachetka, przypominając, że słowa mają ogromną moc - mogą ranić lub budować, ale też prowadzić człowieka do nawrócenia i spotkania z miłosierdziem Boga.

W przeddzień Dnia Kobiet archikatedra oliwska stała się miejsce, w którym kobiety z różnych środowisk wspólnie modliły się podczas Eucharystii poprzedzającej święto 8 marca. 

Punktem wyjścia do rozważania była przypowieść o synu marnotrawnym. Biskup zwrócił uwagę, że w tej ewangelicznej historii szczególne znaczenie mają wypowiadane słowa - bo to one odsłaniają stan serca człowieka i mają konsekwencje sięgające wieczności. - Słowa mają moc sprawczą. Wyrażają emocje, opisują stan serca i duszy, a każde z nich ma też odniesienie do wieczności - podkreślił bp Szlachetka.

W homilii biskup najpierw przywołał słowa faryzeuszy, którzy gorszyli się postawą Jezusa przyjmującego grzeszników. Ich reakcja pokazuje - jak zaznaczył - sposób myślenia obecny również dziś.

Dzień Kobiet 14.0 - fragment homilii bp. Wiesława Szlachetki
Justyna Liptak /Foto Gość

- Miłosierdzie polega na tym, że jest dla grzeszników i nie można na nie zasłużyć - mówił. - Tymczasem także współcześnie można spotkać się z postawą, która nie tylko odmawia grzesznikowi miłosierdzia, ale wręcz nie pozwala mu się nawrócić, stale przypominając jego winy - dodał.

Bp Szlachetka zauważył, że taka logika przekreślałaby historie wielu świętych. Gdyby kierować się nią bezwzględnie, nie byłoby miejsca dla nawrócenia takich postaci jak św. Paweł, św. Augustyn czy św. Maria Magdalena - wyjaśnił.

Kolejnym ważnym momentem przypowieści są słowa młodszego syna, który opuszcza dom ojca, aby żyć po swojemu. Biskup zauważył, że w tych słowach można dostrzec dramat wielu współczesnych odrzucających Boga. - Ilu to dzisiaj ludzi mówi Bogu: "Nie będę Ci służył" i chce żyć według własnego projektu - mówił kaznodzieja.

Droga powrotu zaczyna się jednak od refleksji i odważnego wyznania prawdy o sobie. Słowa skruchy wypowiedziane przez syna marnotrawnego - "Ojcze, zgrzeszyłem" - otwierają drogę do pojednania.

- Na tym polega spowiedź, że gdy wyznajemy nasze grzechy, Bóg je na zawsze zapomina - podkreślił biskup, wskazując na postawę ojca, który nie wypomina win, lecz przyjmuje syna z miłością i radością.

W drugiej części homilii bp Szlachetka skupił się na temacie spotkania - mocy słów. Jak zaznaczył, słowa mogą budować lub niszczyć, uzdrawiać albo ranić. - Mogą służyć prawdzie albo kłamać. Mogą pocieszać albo zasmucać. Mogą pomagać albo szkodzić - wyliczał.

Biskup przypomniał, że chrześcijanin uczy się właściwego języka w "szkole Ducha Świętego". To On sprawił, że apostołowie zaczęli głosić wielkie dzieła Boże i mówić tak, jak mówił Jezus - nawet jeśli nie była to mowa łatwa ani "politycznie poprawna". - Gdy apostołowie zaczęli mówić jak Jezus, ich słowa budziły w ludziach nadzieję, radość i wiarę - zaznaczył.

Dzień Kobiet 14.0 - Msza św. katedrze oliwskiej
Justyna Liptak /Foto Gość

Na zakończenie bp Szlachetka zachęcił uczestników Eucharystii, by także w codziennych relacjach wybierali słowa, które prowadzą do dobra i pomagają innym odnaleźć drogę do Boga. - Takiego języka potrzebuje świat. Potrzebują nasze relacje i nasze życie - podsumował.

Msza św. poprzedziła wydarzenie, które już na stałe wpisało się w marcowy kalendarz spotkań w naszej archidiecezji. Chodzi o Dzień Kobiet organizowany przez Fundację "Ludzie Pełni Życia". Temat tegorocznej edycji brzmiał: "Słowa mają moc". Marta Jędrzejewska, prezes fundacji, mówi, jak wielką rolę w naszym życiu odgrywa świadome używanie słów. Zwraca uwagę, że słowo może budować lub ranić, a jego moc sięga głębi serca i relacji z innymi. 

Po wspólnej modlitwie uczestniczki przeszły do Auli Jana Pawła II,  gdzie odbyła się konferencyjna część spotkania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..