W blasku pochodni, przy dźwięku bębnów i kołatek, setki wiernych przeszły w piątkową noc przez serce Gdańska w 11. Nocnym Misterium Krzyża. Surowa, ascetyczna procesja zatrzymywała spojrzenia mieszkańców i turystów. Wśród uczestników był także prezydent Karol Nawrocki, który towarzyszył wiernym na wielokilometrowej trasie od Bastionu św. Gertrudy aż do Bazyliki Mariackiej.
Wielki Piątek w Gdańsku po raz kolejny miał wymiar wyjątkowy - skupiony wokół krzyża, rozważanego w drodze ulicami miasta. Po godz. 22 spod Bastionu św. Gertrudy wyruszyło 11. Nocne Misterium Krzyża, jedno z najbardziej przejmujących wydarzeń pasyjnych w mieście. W ciszy, skupieniu i półmroku rozświetlanym przez pochodnie oraz świece uczestnicy podjęli nocną, pokutną drogę przez ulice Gdańska. - Szliśmy w ciszy, ale ta cisza mówiła więcej niż jakiekolwiek słowa. To było doświadczenie, które człowieka zatrzymuje i zmusza do refleksji - mówił Tomasz, jeden z uczestników procesji.
Centralnym punktem misterium był 6-metrowy, pusty krzyż niesiony przez zakapturzonych braci pokutnych. Surowa forma pochodu, długie chwile milczenia, tradycyjne pieśni pasyjne oraz rytm bębnów i kołatek stworzyły atmosferę, która bardziej niż widowisko przypominała duchowe zmaganie. - Widok tego krzyża niesionego nocą przez miasto robił ogromne wrażenie. Czuć było skupienie, ale też wspólnotę ludzi, którzy przyszli tu z potrzeby serca - podkreślała Anna, która uczestniczyła we wszystkich edycjach nocnej procesji przez Gdańsk.
Nocne Misterium Krzyża w Gdańsku - przemarsz na Dolne Miasto
W tegorocznym przemarszu, jak co roku, udział wziął prezydent Nawrocki. Głowa państwa szła wraz z wiernymi trasą prowadzącą przez m.in. Plac Wałowy, ul. Żabi Kruk, Długi Targ, ul. Długą, ul. Piwną aż do Bazyliki Mariackiej. - Obecność prezydenta Nawrockiego pokazała, że to wydarzenie ma nie tylko wymiar religijny, ale też wspólnotowy i symboliczny. Wszyscy szliśmy tą samą drogą - mówi Paweł, jeden z wiernych.
Nocne Misterium Krzyża - Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Łąkowej
Organizatorom misterium chodzi nie tylko upamiętnienie męki i śmierci Chrystusa, ale także o głębokie przeżycie tajemnicy Wielkiego Piątku i duchowe przygotowanie do Świąt Wielkanocnych. W tym roku w nocnej drodze wzięli udział mieszkańcy Gdańska, wierni z całej archidiecezji, a także przypadkowi przechodnie, którzy na trasie procesji zatrzymywali się z wyraźnym zaskoczeniem.
Pochód przeszedł obok kolejnych świątyń, wśród nich kościołów Świętej Trójcy, Świętych Piotra i Pawła, Niepokalanego Poczęcia NMP oraz św. Barbary. Przy każdym z tych miejsc zakapturzeni członkowie bractwa ustawiali krzyż, a towarzyszący pielgrzymom kwartet wokalny wykonywał pieśni wielkopostne. Gdańsk, zwykle tętniący nocnym życiem, na moment zatrzymywał się w ciszy.
Ostatnim punktem nocnej drogi była Bazylika Mariacka. To tam, około północy, procesja dobiegła końca. W świątyni ks. kan. Krzysztof Ławrukajtis odmówił z wiernymi modlitwę i udzielił uczestnikom błogosławieństwa, zamykając w ten sposób kilka godzin skupienia, wysiłku i modlitwy.
Nocne Misterium Krzyża - wejście do Bazyliki Mariackiej
Nocne Misterium Krzyża organizowane jest przez męską wspólnotę, której duchowym opiekunem jest ks. kan. Ławrukajtis. Pomysłodawcą wydarzenia jest Adam Hlebowicz, gdański dziennikarz i pracownik IPN. Misterium nawiązuje do średniowiecznych tradycji pokutnych i procesji organizowanych w Andaluzji w czasie Semana Santa, ale ma też mocne zakorzenienie w dawnej historii Gdańska, gdzie podobne nocne przemarsze bractw kościelnych były niegdyś elementem wielkopiątkowych obchodów. Tegoroczna procesja pokazała, że w przestrzeni miasta wciąż jest miejsce na surowe i poruszające przeżycie. Ta gdańska noc należała do modlitwy, ciszy i krzyża.