Lekcja pamięci z delty

Leszkowy to spokojna wieś na Żuławach, zanurzona w płaskim pejzażu ujścia Wisły. Ale w krajobrazie, układzie pól i w murach miejscowego kościoła przetrwała historia. To opowieść o średniowiecznych początkach, religijnych przemianach, wojennych zniszczeniach i odzyskiwaniu pamięci.

Miejscowość należy do wsi o rodowodzie sięgającym głęboko w średniowiecze. Za datę lokacji przyjmuje się 1384 r., choć wiele wskazuje, że osada mogła istnieć już wcześniej. Powstała w czasie, gdy Żuławy były intensywnie zagospodarowywane, a człowiek uczył się żyć na żyznej ziemi, wymagającej nieustannej walki z wodą. Trzeba było osuszać teren, budować wały, organizować pola i drogi. Tutejsze wsie nie były przypadkowymi skupiskami domów, lecz częścią precyzyjnie urządzonego świata, w którym wszystko miało swoje miejsce. Dzieje takich miejscowości jak Leszkowy rzadko przebiegały spokojnie. To historia dobrobytu, ale i ciągłego zagrożenia: wojen, pożarów, grabieży, przemarszów wojsk, a także katastrof związanych z wodą. W przypadku Leszków wiadomo, że osada została spalona w połowie XV wieku, a w XVII w. przeżyła kolejne spustoszenie. Na przestrzeni stuleci nie była więc wsią „na uboczu historii”, lecz raczej miejscem, gdzie wielkie procesy polityczne i militarne odciskały się na życiu zwykłych ludzi.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..