Seul zaczyna się w Gdańsku przejdź do galerii

Duszpasterstwo Młodzieży AG zaprosiło tych zdecydowanych oraz nadal zastanawiających się na pierwsze spotkanie organizacyjne w Auli im. św. Jana Pawła II w gdańskiej Oliwie. Stało się ono symbolicznym początkiem drogi młodych archidiecezji gdańskiej do Światowych Dni Młodzieży w Seulu. Było jednocześnie pierwszym krokiem organizacyjnym i duchowym w przygotowaniach do wydarzenia zaplanowanego na 3-8 sierpnia 2027 rok.

Światowe Dni Młodzieży trudno opisać jednym zdaniem - i właśnie od tego zaczyna swoją opowieść Zosia, jedna z uczestniczek spotkań młodych Kościoła. Była już na dwóch edycjach i, jak mówi, najłatwiej byłoby powiedzieć: "było fajnie". Tyle że to zupełnie nie oddaje rzeczywistości. - Tego się po prostu nie da opowiedzieć, to trzeba przeżyć - powtarza, wspominając rozmowy z osobami, które wracały z innych ŚDM. Każdy przeżywa je inaczej: jednych porusza modlitwa, innych spotkania, jeszcze innych codzienność przeżywana razem z tysiącami młodych z całego świata. Właśnie ta różnorodność sprawia, że dla każdego wyjazd staje się osobistą historią wiary.

Pierwsze spotkanie organizacyjne przed ŚDM 2027 - rozpoczęcie.
Justyna Liptak /Foto Gość

Dla Zosi wszystko zaczyna się jeszcze przed dotarciem na miejsce - w autokarze. Wielogodzinna podróż, która mogłaby kojarzyć się ze zmęczeniem i niewygodą, staje się przestrzenią pierwszych relacji. To tam rodzą się przyjaźnie, które trwają długo po powrocie do domu. Wspólne śpiewy, rozmowy na postojach i spontaniczna integracja sprawiają, że grupa przestaje być zbiorem nieznajomych, a zaczyna być wspólnotą. Podobnie wygląda życie już na miejscu: metro, pociągi i przystanki zamieniają się w miejsca radosnego spotkania narodów. Młodzi urządzają "bitwy muzyczne", śpiewając swoje pieśni i hymny, a energia kilku milionów uczestników sprawia, że nawet zwykła podróż komunikacją miejską staje się doświadczeniem jedności ponad językami i kulturami.

Jednak Światowe Dni Młodzieży to także szkoła prostoty i wzajemnej troski. Spanie w zatłoczonych halach, "walka" o dostęp do gniazdek, lodowate prysznice czy improwizowane sposoby radzenia sobie z codziennością Zosia nazywa pół żartem "wymiarem survivalowym". Właśnie tam, w niewygodzie i nieprzewidywalności, odkrywa się coś najważniejszego - drugiego człowieka i obecność Boga w drobnych gestach. Ktoś pożyczy plaster, ktoś pomoże, ktoś podzieli się miejscem czy czasem. - Wtedy widzisz, że naprawdę niczego więcej nie potrzebujesz - mówi Zosia. Bo ŚDM nie są jedynie wydarzeniem czy festiwalem młodych. To doświadczenie wspólnoty, która rodzi się z drogi, modlitwy i wzajemnej odpowiedzialności - i zostaje w sercu na długo po powrocie do codzienności.

Duszpasterstwo Młodzieży AG zaprosiło tych zdecydowanych oraz nadal zastanawiających się na pierwsze spotkanie organizacyjne w Auli im. św. Jana Pawła II w gdańskiej Oliwie. Stało się ono symbolicznym początkiem drogi młodych archidiecezji gdańskiej do Światowych Dni Młodzieży w Seulu. Było jednocześnie pierwszym krokiem organizacyjnym i duchowym w przygotowaniach do wydarzenia zaplanowanego na 3-8 sierpnia 2027 rok. - Tym spotkaniem oficjalnie rozpoczynamy przygotowania do ŚDM. To takie pierwsze wprowadzenie do wspólnej drogi - zarówno od strony duchowej, jak i organizacyjnej - mówi Łukasz Stopa z Biura Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Gdańskiej.

Pierwsze spotkanie organizacyjne przed ŚDM 2027
Justyna Liptak /Foto Gość

Zapisy na wyjazd ruszyły 1 marca i już teraz cieszą się dużym zainteresowaniem. Do tej pory zgłosiło się ponad sto osób, a kolejne grupy formują się w parafiach i wspólnotach. - Nie mamy sztywnego limitu uczestników. Jedynym realnym ograniczeniem może być pula biletów lotniczych, ale szczegóły poznamy dopiero w sierpniu, gdy pojawi się siatka połączeń - wyjaśnia.

Na podstawie dotychczasowych zgłoszeń organizatorzy szacują, że z archidiecezji gdańskiej do Seulu może wyruszyć od 200 do 300 młodych. Podobną dynamikę widać w skali całego kraju. Krajowe Biuro Organizacyjne Światowych Dni Młodzieży zakładało udział około dwóch tysięcy osób, tymczasem już zapisanych jest ponad 2500 uczestników, a prognozy mówią nawet o trzech-czterech tysiącach pielgrzymów z Polski.

Pierwsze spotkanie nie dotyczyło tylko kwestii logistycznych. - Celem było przede wszystkim doświadczenie wspólnoty i integracji. Nie chcemy przeżywać tego wyjazdu jak zwykłej wycieczki, ale jako wspólną drogę wiary - podkreśla ks. Piotr Nadolski, diecezjalny duszpasterz młodzieży archidiecezji gdańskiej.

Do czasu wyjazdu zaplanowano cykl kolejnych spotkań formacyjnych i organizacyjnych - prawdopodobnie od ośmiu do dziesięciu. Ich celem będzie wzajemne poznanie się uczestników oraz przygotowanie duchowe, aby samo spotkanie w Seulu stało się zwieńczeniem wspólnej drogi. - Chcemy najpierw tutaj, na miejscu, integrować się jako młody Kościół, a dodatkowo przybliżyć ideę ŚDM. Stąd mówiliśmy o ich historii, sensie oraz Korei jako kraju naszego przyszłego spotkania. Były też informacje organizacyjne, ale najważniejsze było doświadczenie wspólnoty - dodaje duszpasterz.

Jak zauważają organizatorzy, około połowa uczestników ma już doświadczenie wcześniejszych Światowych Dni Młodzieży lub Jubileuszu Młodych w Rzymie, dla pozostałych będzie to pierwsze takie wydarzenie. Dlatego w planach są również spotkania przybliżające realia Korei, m.in. z udziałem osób związanych z tym krajem. - Chcemy zaprosić osoby, które pomogą nam lepiej zrozumieć tamtejszy Kościół i kulturę - zapowiada Ł. Stopa.

Pierwsze spotkanie organizacyjne przed ŚDM 2027 - fragment świadectwa młodych.
Justyna Liptak /Foto Gość

Ks. Nadolski podkreśla, że wyjazd na drugi koniec świata nie jest ucieczką od codziennego życia wiary, lecz jego pogłębieniem. - Oczywiście można być świadkiem Chrystusa także u siebie, w domu. Światowe Dni Młodzieży dają jednak coś wyjątkowego - doświadczenie powszechności Kościoła. Odkrywamy, że Kościół to nie tylko moja parafia i najbliższe środowisko, ale wspólnota wielu kultur, języków i sposobów przeżywania wiary - podkreśla.

Spotkanie młodych z różnych kontynentów pozwala zobaczyć Kościół w jego różnorodności, a zarazem jedności. - W różnych częściach świata Kościół przeżywa inne radości i trudności, ma inną wrażliwość i temperament, ale pozostaje jednym Kościołem. Dlatego po Światowych Dniach Młodzieży człowiek wraca z przekonaniem: Kościół jest piękny, żywy i naprawdę młody - podsumowuje duszpasterz.

WIęcej informacji znaleźć można TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..