Na fundamencie apostołów i proroków przejdź do galerii

W sobotę 18 kwietnia wspólnota św. Polikarpa w Gdańsku-Osowej dziękowała za 25 lat swojej parafii, ale jeszcze mocniej za drogę, którą przez ten czas przeszła. Podczas jubileuszowej Mszy św. abp Tadeusz Wojda przypominał, że Kościół rodzi się wtedy, gdy ludzie przestają być sobie obcy i stają się "domownikami Boga".

Rocznicowa liturgia była nie tylko podsumowaniem minionych lat ani wspomnieniem kolejnych etapów budowy. Bardziej przypominała zatrzymanie się na chwilę pośród codzienności i spojrzenie wstecz z wdzięcznością - na dzielnicę, która rosła; na domy, które pojawiały się tam, gdzie wcześniej były pola; na ludzi, którzy przybywali z różnych stron i uczyli się nie tylko mieszkać obok siebie, ale być wspólnotą.

To właśnie ten wymiar najmocniej wybrzmiał w homilii metropolity gdańskiego. Pasterz nie zaczął od dat i jubileuszowej kroniki, ale od wzruszenia. Od wejścia do świątyni, które uruchomiło pamięć. - To wielkie i ważne wydarzenie dla wspólnoty parafialnej, która dojrzewa, wzrasta, ma już swoją historię i stara się przede wszystkim żyć tym, co pozostawia jej Jezus Chrystus, tym, czym każdego dnia ją karmi. Kiedy wchodziłem do kościoła i spojrzałem na ten napis "25 lat", sam poczułem wzruszenie. Przez moje myśli przetoczyły się różne obrazy z historii tej świątyni i tej wspólnoty, która zrodziła się ponad 25 lat temu i dziś nadal się rozwija, by dojrzewać w wierze - podkreślił kapłan.

Dalej, arcybiskup przywołał obraz winnicy Pańskiej. Mówił o parafii jako o miejscu, w którym człowiek wzrasta, uczy się bliskości Chrystusa i bliskości drugiego człowieka. - Rzeczywiście można powiedzieć, że wspólnota parafialna, wspólnota wierzących, to taka winnica, w której jest Jezus Chrystus, w której wszyscy pracujemy, w której staramy się doświadczać Jego bliskości, ale też bliskości drugiego człowieka, w której staramy się przeżywać i przekładać na codzienne życie przykazania Boże, po to, żeby nimi żyć, doskonalić się i wzrastać - mówił.

Następnie abp Wojda sięgnął do Listu św. Pawła do Efezjan. Przywołał Efez, wielkie i różnorodne miasto, zamieszkane przez ludzi różnych kultur, tradycji i wierzeń. To tam św. Paweł głosił Ewangelię ludziom, którzy żyli obok siebie, ale nie byli jeszcze wspólnotą. I właśnie ten obraz kapłan zestawił z historią Osowej. Także tutaj najpierw byli ludzie, którzy przybywali z różnych stron. Najpierw wyrastały domy i osiedla. Dopiero potem rodziła się wspólnota parafialna. Dlatego szczególnie mocno zabrzmiały słowa św. Pawła: "Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga". Metropolita objaśniał je bardzo konkretnie. - Paweł podkreśla tu właśnie to, że ta różnorodność ras, kultur i ludzi, którzy tam mieszkali, którzy wcześniej nie czuli się wspólnotą, lecz jedynie zwykłymi mieszkańcami, dzięki Ewangelii staje się wspólnotą chrześcijańską - wspólnotą wierzących - wyjaśniał duchowny.

Właśnie tu jubileusz osowskiej parafii nabierał szczególnej treści. Bo historia tego miejsca to nie tylko historia budowy kościoła, lecz także historia przemiany. Z mieszkańców w parafian. Z ludzi, którzy trafili do tej części miasta z różnych stron, we wspólnotę, która potrafi modlić się razem, przeżywać razem wiarę i razem dziękować za swoje miejsce. Z homilii wybrzmiało także mocne przypomnienie, że Kościół ma swój fundament i swoje centrum. - Nie ma wspólnoty chrześcijańskiej, jeśli w centrum zabrakłoby Jezusa Chrystusa. Dlatego tak mocno Paweł przypomina Efezjanom i przypomina również nam: zbudowani jesteście na fundamencie apostołów i proroków, ale kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus - mówił metropolita gdański.

Duszpasterz przypomniał, że świątynia z cegły i kamienia ma sens tylko wtedy, gdy pomaga budować świątynię żywą – gdy prowadzi do modlitwy, do sakramentów, do życia Ewangelią. - Zbudowana tutaj świątynia jest piękna. Jest owocem waszej pracy, waszego trudu, waszego wysiłku, waszych ofiar, tego wszystkiego, o czym wspomniał ks. proboszcz na początku Eucharystii. I to jest piękne dzieło. Ale to jest tylko zewnętrzny symbol tego, czym rzeczywiście mamy być: żywą świątynią Jezusa Chrystusa, Boga - zaakcentował abp Wojda.

Na koniec kaznodzieja przywołał scenę spod Cezarei Filipowej i pytanie Jezusa: "A wy za kogo Mnie uważacie?". To pytanie wybrzmiało jakby zostało zadane każdemu z obecnych. Jubileusz okazał się więc chwilą prawdy. Bo można świętować, wspominać i dziękować, ale ostatecznie wszystko rozstrzyga się w odpowiedzi na to, kim naprawdę jest dla człowieka Chrystus. - Kiedy dziękujemy Bogu za 25 lat istnienia tej świątyni, chcemy powiedzieć: właśnie dlatego świętujemy, bośmy Cię, Jezu, wybrali jako Mistrza i Zbawiciela, dlatego żeśmy uwierzyli w Ciebie, dlatego że przyjęliśmy Ciebie jako naszego Odkupiciela. To jest nasze wyznanie wiary. Nasza obecność tutaj dzisiaj jest właśnie tym wyznaniem wiary, że Chrystus jest naszą drogą, prawdą i życiem - podsumował arcybiskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..