W archidiecezji gdańskiej są prawdopodobnie w każdej parafii. Tworzą jedną z najliczniejszych, a zarazem najcichszych wspólnot modlitewnych Kościoła. W sobotę 9 maja kilkaset osób należących do Żywego Różańca spotkało się w sanktuarium NMP Wspomożenia Wiernych w Rumi, aby dziękować za 200 lat dzieła, które zaczęło się od prostej intuicji bł. Pauliny Jaricot: jeśli wielu ludzi będzie modlić się codziennie po trochu, razem mogą objąć modlitwą cały świat.
Do Rumi przyjechali członkowie róż różańcowych, zelatorzy, duszpasterze i opiekunowie parafialnych wspólnot. Wielu z nich przywiozło chorągwie i sztandary, które przypominały, że Żywy Różaniec nie jest prywatną praktyką pobożności, ale grupą wiernych uczestniczących w życiu parafii.
Program Archidiecezjalnego Kongresu Żywego Różańca z okazji 200-lecia powstania tej wspólnoty rozpoczął się od rejestracji uczestników, odsłonięcia Cudownego Obrazu i wspólnej modlitwy "Zdrowaś Maryjo". Było także przedstawienie sanktuarium, słowo ks. Piotra Dobka, archidiecezjalnego moderatora Żywego Różańca, nabożeństwo oraz koncert maryjny w wykonaniu Arkadiusza Gruczy. Centralnym punktem dnia była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Wiesława Szlachetki. Po Mszy św. uczestnicy zostali zaproszeni do wspólnego zdjęcia, a następnie na poczęstunek.
W homilii bp Wiesław Szlachetka przypomniał, że modlitwa różańcowa nie jest dodatkiem do życia Kościoła, ale jedną z tych form duchowości, które przez wieki kształtowały wiarę ludzi i narodów. Nawiązał do początków modlitwy różańcowej, do Ojców Pustyni, mnichów irlandzkich, św. Dominika i jego naśladowców, a następnie do bł. Pauliny Jaricot. - Francuzka przyrównała Żywy Różaniec do żarzących się węgli, które wzajemnie się ogrzewają, ale ogrzewają też całe otoczenie. Ten obraz bardzo trafnie opisuje rolę wspólnoty - mówił biskup.
Jak podkreślił kapłan, członkowie nie modlą się obok siebie, ale razem, nawet jeśli nie zawsze spotykają się codziennie w jednym miejscu. Ich modlitwa tworzy duchową sieć, w której jedna osoba podtrzymuje drugą. - Ci, którzy należą do Żywego Różańca, wzajemnie wspierają się w duchowym wzroście i umożliwiają Bogu czynienie wielkie rzeczy. Jezus zapewnia: jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystko otrzymają od Ojca, który jest w niebie. Tym bardziej, że do tej modlitwy zapraszamy Matkę Zbawiciela, która będąc z Jego woli naszą duchową Matką, modli się z nami i za nas - zaznaczył bp Szlachetka.
Kaznodzieja przypomniał także wydarzenia, które w tradycji Kościoła wiązane są z modlitwą różańcową. Mówił między innymi o zwycięstwie floty chrześcijańskiej pod Lepanto w 1571 r., o ustanowieniu święta Matki Bożej Różańcowej, o modlitwie Austriaków po II wojnie światowej i wycofaniu wojsk sowieckich z Austrii w 1955 r., a także o wydarzeniach na Filipinach w 1986 r., określanych jako "rewolucja różańcowa". - O skuteczności tej modlitwy zaświadczają liczne fakty z życia indywidualnych osób, liczne świadectwa, a także historia całych narodów. Te fakty to Boże dzieła, które rozpoznajemy jako cuda - mówił duchowny.
Odnosząc się do współczesności, kapłan podkreślał, że modlitwa różańcowa pozostaje potrzebna także dziś: w intencji pokoju, nawrócenia, rodzin, dzieci i młodzieży, ojczyzny oraz tych miejsc życia społecznego, w których rozstrzyga się szacunek dla człowieka i dla prawa Bożego. - Jakże dzisiaj potrzebna jest modlitwa różańcowa o nawrócenie Rosji, o zaprzestanie agresji na Ukrainę, o bezpieczeństwo Europy. Same projekty zbrojeniowe nie wystarczą. Historia dostarcza wielu dowodów, że gdyby cały nasz naród i narody Europy podjęły krucjatę modlitwy różańcowej, Bóg mógłby uczynić wielkie rzeczy - mówił.
W dalszej części homilii biskup pomocniczy zwrócił uwagę także na odpowiedzialność za wychowanie młodego pokolenia i za obecność wiary w przestrzeni publicznej. - Bogu niech będą dzięki za was, siostry i bracia, że tworzycie Żywy Różaniec. Jak wiele zawdzięcza waszej permanentnej i wspólnotowej modlitwie nasza ojczyzna. Może właśnie dzięki tej waszej modlitwie ta nasza ojczyzna jeszcze istnieje. Ile zawdzięczają waszej modlitwie rodziny, ile zawdzięczają dzieci i młodzież. Ta modlitwa ma potężną moc. Ona jest w stanie rozbroić każde zło, bo otwiera przestrzenie wolności dla zbawczego działania samego Boga - zakończył bp Szlachetka.
Tegoroczny kongres wpisał się w obchody jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca. Dzieło powstało w 1826 r. w Lyonie z inicjatywy bł. Pauliny Marii Jaricot, świeckiej kobiety głęboko zaangażowanej w sprawy Kościoła i misji. Jej pomysł był prosty, ale bardzo skuteczny: zebrać ludzi w małe grupy, aby każdy podejmował codziennie część modlitwy różańcowej, a razem tworzyli wspólnotę nieustannej modlitwy.
Dziś jedna róża liczy 20 osób. Każda z nich odmawia codziennie jedną dziesiątkę Różańca, rozważając przydzieloną tajemnicę. W ten sposób cała róża codziennie odmawia cały Różaniec. To ważne, bo Żywy Różaniec bywa czasem sprowadzany do obrazu "starszych pań z kółka różańcowego". Ten obraz jest krzywdząco wąski. Owszem, wiele kobiet przez lata było i nadal jest filarem tej modlitwy. Ale w archidiecezji gdańskiej Żywy Różaniec to prawdopodobnie każda parafia i w sumie kilkadziesiąt tysięcy osób: kobiety i mężczyźni, osoby starsze, rodzice, ludzie pracujący, młodsi, chorzy, samotni, zaangażowani w parafie i ci, którzy nie potrafią być wszędzie, ale codziennie są wierni jednej dziesiątce.
Szczególnie gdańskim wątkiem tej historii jest Różaniec Rodziców za Dzieci. Inicjatywa narodziła się w 2001 r. we wspólnocie modlitewno-ewangelizacyjnej Marana Tha z Gdańska-Oliwy i od początku związana była z parafią archikatedralną. Rodzice, tworząc róże według schematu Żywego Różańca, modlą się nie tylko za własne dzieci, ale także za dzieci pozostałych członków róży. W praktyce oznacza to, że każde dziecko jest codziennie omadlane całym różańcem. 14 listopada 2022 r. Różaniec Rodziców został formalnie włączony do struktur Stowarzyszenia Żywy Różaniec jako jego osobna gałąź, z zachowaniem własnego charyzmatu.
Jubileusz miał także swój muzyczny akcent. Z okazji 200-lecia Żywego Różańca powstała pieśń ku czci bł. Pauliny Jaricot. Muzykę napisał Paweł Jakubowski, a tekst Małgorzata Kilianek. Twórcy mają już na swoim koncie m.in. hymn ku czci św. Jana Bosko, wykonywany w środowisku salezjańskim.