Nie zaczęło się od marszu, ale od spotkania - w Domu Propedeutycznym Gdańskiego Seminarium Duchownego przy ul. Brzegi 51 w Gdańsku młodzi z archidiecezji gdańskiej zebrali się, by wspólnie rozpocząć pielgrzymkę na odpust ku czci św. Wojciecha.
To miejsce, położone na terenie parafii św. Ignacego na Starych Szkotach, stało się tego poranka punktem wyjścia nie tylko na mapie, ale też w duchowej drodze uczestników. Była modlitwa, rozmowy, śpiew i atmosfera oczekiwania. W Domu Propedeutycznym młodzież spotkała się także z nuncjuszem apostolskim w Polsce, abp. Antonio Guido Filipazzim. Jego obecność nadała wydarzeniu szczególny charakter. Zanim pielgrzymi wyszli na trasę, usłyszeli słowa, które dobrze opisywały sens tego dnia.
Pielgrzymka młodych na Wzgórze św. Wojciecha - abp. Antonio Filipazzi- Wyruszacie w drogę, która jest dość wymagająca, ale właśnie dlatego staje się pięknym obrazem życia - mówił nuncjusz do młodych. Zachęcał ich, by pielgrzymowanie potraktowali jako czas proszenia Boga o potrzebne łaski oraz rozeznawania, czego naprawdę pragną od życia i czego Pan pragnie dla nich.
Abp Filipazzi nawiązał także do postaci św. Wojciecha, biskupa i męczennika. Przypomniał, że męczeństwo pokazuje, jak poważne staje się życie, gdy człowiek jest gotów oddać je za wiarę. - Prośmy św. Wojciecha, aby pomógł nam poważnie traktować nasze zobowiązania, nasze zadania i nasze życie - powiedział, udzielając młodym błogosławieństwa na drogę.
Pielgrzymka młodych na Wzgórze św. Wojciecha - spotkanie w Domu PropedeutycznymPo godz. 10 pielgrzymka wyruszyła ze Starych Szkotów w stronę Wzgórza św. Wojciecha. Razem z młodzieżą poszedł bp Piotr Przyborek. Trasa liczyła około pięciu kilometrów i była czasem modlitwy, śpiewu i rozmów. Bo pielgrzymka młodzieży nie jest tylko przejściem z jednego punktu do drugiego. To droga, w której tempo wyznaczają nie tylko kroki, ale też pytania, intencje i wiara niesiona we wspólnocie. - Lubię pielgrzymki, bo człowiek wychodzi z domu, odkłada telefon i naprawdę zaczyna słuchać. Innych, siebie, Boga. Idziemy razem, ale każdy niesie coś swojego. Dla mnie to jest czas, żeby trochę uporządkować serce - mówiła Kasia, jedna z uczestniczek.
Andrzej podkreślał, że obecność innych młodych daje siłę. - Czasem wydaje się, że wiara to coś prywatnego, że każdy przeżywa ją sam. A tu widać, że jest nas wielu. Idziemy razem, śpiewamy, modlimy się i człowiek czuje, że nie jest sam w Kościele - powiedział.
Pielgrzymka młodych na Wzgórze św. Wojciecha - wyjście na trasęCelem pielgrzymów było Wzgórze św. Wojciecha, miejsce mocno wpisane w duchową historię Gdańska i całej archidiecezji. To tam odbywały się główne uroczystości odpustowe. Młodzi przyszli do św. Wojciecha jako pielgrzymi: z konkretnymi sprawami, pytaniami i intencjami. A droga ze Starych Szkotów na wzgórze stała się dla nich czymś więcej niż trasą. Stała się małą lekcją życia, w którym trzeba iść dalej, nawet gdy droga bywa wymagająca.