W Refektarzu Pocysterskim archikatedry oliwskiej 21 maja wieczorem rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Jana Pawła Aeltermanna - gdańskiego kapłana, proboszcza Mierzeszyna i Przywidza, obrońcy krzyża, ludzkiej godności i pojednania ponad podziałami.
To wydarzenie ważne nie tylko dla archidiecezji gdańskiej, ale także dla wszystkich, którzy w historii sługi Bożego odnajdują odpowiedź na współczesne pytania o odwagę, wierność Ewangelii i odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Uroczystość poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył abp Tadeusz Wojda SAC, metropolita gdański. Następnie odbyła się pierwsza uroczysta sesja procesu, mająca charakter aktu kanonicznego.
Proces beatyfikacyjny ks. Aeltermanna - rozpoczęcie sesji trybunału
W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele Kościoła, rodziny sługi Bożego, parafii związanych z jego posługą, władz samorządowych oraz świata dyplomacji. Obecni byli m.in. abp Wojda, bp Wiesław Szlachetka, postulator procesu ks. Łukasz Osiński, członkowie trybunału beatyfikacyjnego, kapłani powołani do komisji historycznej procesu, księża związani z parafiami w Mierzeszynie i Przywidzu, bratanica ks. Aeltermanna Ewa wraz z córką, konsul generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku, przedstawiciele władz samorządowych, parafianie z Gdańska, Mierzeszyna i Przywidza, siostry zakonne, duchowieństwo oraz wierni.
Sesję poprowadził ks. kan. Rafał Dettlaff, kanclerz kurii. - Rozpoczęcie procesu ma określony przebieg: od odczytania życiorysu sługi Bożego, przez prośbę postulatora o formalne rozpoczęcie dochodzenia diecezjalnego, aż po ogłoszenie decyzji przez arcybiskupa, złożenie przysiąg i podpisanie akt - mówił do zebranych. Podkreślił również, że zgromadzeni swoją obecnością i modlitwą wspierają proces już od pierwszego dnia.
Już na początku uroczystości wybrzmiały słowa, które nadały jej duchowy ton: "Świętość porusza świętość, życie rodzi się z życia". Przypomniano, że kilka miesięcy wcześniej, również w tym miejscu, rozpoczął się inny proces beatyfikacyjny - s. Urszuli Napierskiej z Gdańska. Refektarz Pocysterski stał się więc przestrzenią szczególnej pamięci i rozeznawania historii ludzi, którzy Ewangelię potraktowali dosłownie.
Dla abp. Wojdy rozpoczęcie procesu ks. Aeltermanna jest wydarzeniem ważnym nie tylko dla archidiecezji. Metropolita podkreślał, że postać sługi Bożego przemawia szczególnie mocno dzisiaj - w świecie pełnym podziałów, sporów i napięć. - To ważne wydarzenie dla nas wszystkich. Myślę, że także dla całego Kościoła, nie tylko gdańskiego - mówił.
Pasterz wskazywał, że ks. Aeltermann przypomina o fundamencie życia chrześcijańskiego - wierności Ewangelii i Chrystusowi. - Kiedy żyjemy Ewangelią, kiedy przyjmujemy prawdy wiary i to, co zostawił nam Chrystus, jesteśmy w stanie budować ponad wszelkimi podziałami i ponad wszelkimi granicami - podkreślił.
Zdaniem arcybiskupa, sługa Boży może stać się przewodnikiem w wierze dla ludzi współczesnych. Dlatego, że żył w trudnych czasach, a w czasie próby pozostał wierny. - Był kapłanem niemieckiego pochodzenia, który sprzeciwił się nazizmowi, bronił Polaków i Żydów, odrzucał ideologię pogardy oraz nie zgodził się na podporządkowanie Ewangelii politycznej przemocy - przypomniał.
Proces beatyfikacyjny ks. Aeltermanna - ks. Łukasz Osiński, postulator procesu
Postać ks. Aeltermanna przybliżył podczas sesji postulator procesu ks. Osiński. Przypomniał, że sługa Boży urodził się 26 czerwca 1876 r. w Gdańsku, w rodzinie niemieckiego pochodzenia. Po święceniach kapłańskich w 1904 r. posługiwał w różnych parafiach ówczesnej diecezji chełmińskiej, a w 1912 r. został proboszczem w Mierzeszynie i Przywidzu. Tam dał się poznać jako duszpasterz gorliwy, społecznik i człowiek jednoczący ludzi ponad różnicami narodowościowymi i wyznaniowymi. Jako proboszcz prowadził ożywioną działalność społeczną, troszczył się o mieszkańców wsi, zabiegał o lepszą opiekę lekarską i zaopatrzenie, organizował kursy dokształcające dla młodzieży wiejskiej.
- Ze względu na swoją postawę ks. Aeltermann może być dzisiaj traktowany jako patron pojednania, obrony wartości chrześcijańskich, krzyża i ludzkiej godności - wybrzmiało podczas odczytania jego życiorysu.
Ks. Osiński jako postulator zwrócił się następnie do arcybiskupa z formalną prośbą o rozpoczęcie procesu. - Wszystkie czynności przygotowawcze do rozpoczęcia procesu zostały zakończone. Przedkładam mój mandat postulatora i zgodnie z przepisami prawa kanonicznego bardzo proszę o formalne rozpoczęcie dochodzenia diecezjalnego o życiu, sławie świętości, heroiczności cnót i męczeństwie sługi Bożego ks. Jana Pawła Aeltermanna - wypowiedział uroczyście ks. Osiński.
Chwilę później abp Wojda ogłosił rozpoczęcie procesu sługi Bożego oraz potwierdził dekrety powołujące członków trybunału.
Proces beatyfikacyjny ks. Aeltermanna - zaprzysiężenie trybunału
Następnie członkowie trybunału oraz postulator złożyli przysięgi, zobowiązując się do wiernego, starannego i sumiennego wypełniania powierzonych zadań oraz zachowania tajemnicy procesowej. Był to jeden z najbardziej podniosłych momentów uroczystości - wyraźny znak, że pamięć o kapłanie z Mierzeszyna i Przywidza wchodzi odtąd w etap kościelnego rozeznania.
Dla obecnych tego dnia osób początek procesu miał nie tylko formalne znaczenie. Dla parafian z Mierzeszyna i Przywidza to sprawa pamięci o proboszczu, którego grób jest codziennie odwiedzany przez mieszkańców i pielgrzymów. Dla rodziny sługi Bożego to potwierdzenie, że jego świadectwo nie zostało zapomniane. Dla przedstawicieli Kościoła i wiernych archidiecezji to znak, że historia Gdańska wciąż może przemawiać do współczesności.
Rozpoczęty 21 maja proces beatyfikacyjny jest dla archidiecezji gdańskiej wydarzeniem historycznym, ale również duchowym zobowiązaniem. - Ks. Aeltermann powraca jako świadek wiary odpornej na presję ideologii, kapłaństwa wiernego do końca i człowieczeństwa, które nie zatrzymuje się na granicach narodowości, języka ani wyznania. W świecie, który zbyt łatwo przyzwyczaja się do podziałów, jego historia brzmi wyjątkowo aktualnie - mówi abp Wojda.