InVivo: pięć lat troski o płodność i zdrowie rodziny

O drodze od pracy naukowej do stworzenia interdyscyplinarnego modelu leczenia niepłodności, o skuteczności terapii oraz o tym, dlaczego zdrowie przyszłych rodziców ma wpływ na zdrowie ich dzieci - mówi dr n. med. Aleksandra Maria Kicińska, prezes Fundacji InVivo oraz dyrektor medyczny InVivo Medical Clinic.

Justyna Liptak: Fundacja InVivo świętuje w tym roku pięć lat działalności. Jak z perspektywy czasu patrzy Pani na tę drogę - od pierwszych pomysłów do miejsca, w którym fundacja znajduje się dziś?

Aleksandra Kicińska: Właściwie cała moja droga zawodowa - jako lekarza zajmującego się zdrowiem prokreacyjnym, instruktora metod rozpoznawania płodności i naukowca - prowadziła do powstania InVivo.

Od 2012 roku byłam wykładowcą Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie prowadziłam autorski przedmiot z metod rozpoznawania płodności oraz wykłady dla studentów medycyny z fizjologii płodności. To właśnie tam rozpoczęły się badania nad fizjologią cyklu kobiecego, aby lepiej zrozumieć, jak funkcjonuje płodność kobiety i mężczyzny, oraz jak doprowadzić do jej uregulowania, podniesienia potencjału płodności i naturalnego poczęcia dziecka.

Z czasem dojrzewała we mnie potrzeba stworzenia miejsca, w którym badania naukowe mogłyby zostać przełożone na praktykę kliniczną. Chodziło o to, aby pomagać pacjentom w sposób rzetelny, oparty nie tylko na intuicji lekarskiej, ale przede wszystkim na zasadach evidence-based medicine.

Aby było to możliwe, konieczne było stworzenie wystandaryzowanej obserwacji cyklu kobiecego. To narzędzie powstało na gruncie badań naukowych, zostało wpisane do bazy bibliografii GUMedu i dziś jest wykorzystywane w naszej klinice. Na tej podstawie budujemy spersonalizowaną medycynę leczenia przyczynowego niepłodności - wielopłaszczyznową, interdyscyplinarną i opartą na całościowym spojrzeniu na pacjenta.

Patrząc z perspektywy tych pięciu lat, widzę, że razem z mężem Krzysztofem udało się nam stworzyć zespół i model pracy, który realnie pomaga pacjentom. To miejsce zbudowane na nauce, doświadczeniu klinicznym, współpracy wielu specjalistów i przekonaniu, że niepłodność trzeba leczyć przyczynowo, szukając źródła problemu, a nie tylko próbując ominąć jego skutki.

Na czym polega interdyscyplinarny model leczenia stosowany w InVivo?

W InVivo prowadzimy spersonalizowaną medycynę prokreacji dopasowaną do aktualnie przebiegającego cyklu kobiety. Obejmuje ona zarówno diagnostykę, jak i terapię, czyli włączanie hormonów tożsamych z naturalnymi, których kobiecie brakuje, ale zawsze we współpracy z jej właściwym cyklem jajnikowym i z tym, co dzieje się w jej organizmie. Regulujemy organizm zarówno przyszłej mamy, jak i przyszłego taty, aby stworzyć jak najlepsze warunki do poczęcia dziecka.

Nie koncentrujemy się wyłącznie na układzie rozrodczym, lecz patrzymy na zdrowie kobiety i mężczyzny całościowo. Płodność jest bardzo czułym barometrem zdrowia. Jeśli w organizmie występują zaburzenia hormonalne, metaboliczne, immunologiczne, przewlekłe stany zapalne, niedobory witamin, otyłość, hipercholesterolemia czy infekcje, wszystko to może wpływać na jakość komórki jajowej, plemników, przebieg owulacji, implantację zarodka i utrzymanie ciąży.

Dlatego analizujemy nie tylko wyniki badań, ale także szczegółową obserwację cyklu kobiety. Pacjentka, po odpowiednim przeszkoleniu, prowadzi wystandaryzowaną kartę obserwacji biowskaźników płodności. Te informacje, połączone z badaniami laboratoryjnymi, USG oraz oceną stanu zdrowia mężczyzny, pozwalają nam prowadzić parę w sposób rzeczywiście spersonalizowany i skuteczny.

W leczeniu wykorzystujemy nie tylko hormony, ale także leki immunomodulujące, suplementy, modyfikację stylu życia, diety i - jeśli zachodzi taka potrzeba - medycynę zabiegową. Współpracujemy z ośrodkami, które wykonują zabiegi naprawcze, takie jak przywracanie drożności jajowodów, usuwanie zrostów czy leczenie endometriozy.

To wszystko nie byłoby możliwe bez zespołu specjalistów wspomagających. Ogromną rolę odgrywają instruktorzy metod rozpoznawania płodności, położne, pielęgniarki, dietetyk, psycholog oraz fizjoterapeuta uroginekologiczny.

Po uzyskaniu ciąży opieka zespołowa nie kończy się. Oprócz podstawowej opieki ginekologicznej pacjentka pozostaje pod ścisłym nadzorem immunologicznym, metabolicznym i hormonalnym na każdym etapie.

Dlaczego leczenie niepłodności wymaga czasu i cierpliwości?

Pacjentom już podczas pierwszej wizyty bardzo jasno tłumaczę, że nie jestem w stanie zaoferować im tabletki z napisem "ciąża". Mogę natomiast zdiagnozować przyczyny niepłodności i stopniowo je usuwać, poprawiając stan organizmu, a tym samym jakość plemników, komórek jajowych i stan endometrium.

Leczenie niepłodności wymaga czasu, ponieważ zarówno dojrzewanie komórek jajowych, zachodzące w jajnikach, jak i powstawanie nasienia to procesy biologiczne, które mają swoją fizjologię. Dlatego potrzebna jest cierpliwość, a także regularnbe przyjmowanie leków i suplementów oraz systematyczna kontrola. Wielu pacjentów już po kilku miesiącach zauważa wyraźną poprawę samopoczucia.

Czy przygotowanie organizmu kobiety przed ciążą ma wpływ na zdrowie dziecka?

Zdecydowanie tak. Poczęte dziecko buduje swoje ciało z tego, co otrzymuje z organizmu matki. Jeśli kobieta ma podwyższony poziom glukozy, insuliny czy cholesterolu, przewlekły stan zapalny albo niedobory witamin, wpływa to na środowisko, w którym rozwija się zarodek, a w przyszłości na potencjał zdrowotny i płodność tego dziecka. To kwestia epigenetyki.

Czy niepłodność jest dziś problemem cywilizacyjnym?

Tak. Coraz więcej par odkłada decyzję o rodzicielstwie na późniejsze lata, a trzeba pamiętać, że potencjał płodności obniża się wraz z wiekiem. Największa płodność przypada między 20. a 25.- 26. rokiem życia. Po 35. roku życia spada wyraźnie, a po 40. -jeszcze bardziej.

W naszej praktyce doskonale to widać. Około 25 procent pacjentek stanowią kobiety w wieku od 35 do 39 lat, a kolejne 25 procent to pacjentki po 40. roku życia. Są to więc kobiety, u których - zgodnie z definicjami medycznymi - potencjał płodności jest już istotnie obniżony. Nie jesteśmy jednak bezradni. W wielu przypadkach możemy przywrócić płodność na taki poziom, że dochodzi do spontanicznej ciąży, nawet wtedy, gdy wcześniej wydawało się to mało prawdopodobne. Te same czynniki cywilizacyjne związane ze złym stylem życia i dietą, stresem, ekspozycją na różne czynniki środowiskowe, przewlekłe infekcje wpływają na jakość i funkcjonowanie komórek całego organizmu. Dlatego wywołują choroby cywilizacyjne - nie tylko niepłodność - ale także nowotwory, cukrzycę, zespół metaboliczny, jednak o wiele później niż niepłodność. Z tego powodu najwcześniej widać ich skutki w postaci obniżającej się płodności. Dlatego możemy je modyfikować, a powstałe zaburzenia czy choroby leczyć i przywracać możliwość zajścia w ciążę.

Jakie efekty przynosi leczenie stosowane w InVivo?

Podsumowaliśmy dane zgromadzone z czterech i pół roku pracy naszej kliniki. Do analizy statystycznej zostało zakwalifikowanych 311 par, które spełniały kryteria niepłodności według Światowej Organizacji Zdrowia, czyli współżyły regularnie przez co najmniej rok, bez zabezpieczenia i z intencją poczęcia dziecka, a mimo to nie uzyskały ciąży, oraz oddzielnie kobiety po 35. roku życia, które starały się powyżej sześciu miesięcy. Wyniki okazały się bardzo obiecujące. Spośród wszystkich par 48,5 proc. zaszło w ciążę. W pierwszym roku leczenia 42 proc. A jeśli para kontynuowała terapię przez dwa lata, skuteczność wzrastała - w zależności od grupy pacjentów - od 61 proc. do 85 proc. Z tego 75 proc. procent kobiet zaszło w ciąże w ciągu pierwszych 12 miesięcy leczenia. Te twarde dane, opracowane zgodnie z zasadami statystyki medycznej, pokazują, że przyczynowe, interdyscyplinarne leczenie niepłodności może przynosić bardzo dobre efekty, nawet u par po wielu latach starań, po nieudanych procedurach wspomaganego rozrodu czy po licznych poronieniach.

Czy trafiają do Pani pary po nieudanych procedurach wspomaganego rozrodu lub po wielokrotnych poronieniach?

Tak, bardzo często zgłaszają się do nas pary, które mają za sobą nieudane procedury wspomaganego rozrodu, w tym zapłodnienia pozaustrojowego, a także kobiety, które wielokrotnie zachodziły w ciążę, ale doświadczały kolejnych poronień.

Wiele par, które trafiają do nas po niepowodzeniach, słyszało wcześniej, że wyczerpały już wszystkie możliwości. Tymczasem bardzo często okazuje się, że po dokładnej diagnostyce i leczeniu przyczynowym udaje się nie tylko doprowadzić do ciąży, ale również bezpiecznie ją utrzymać.

Jaką rolę odgrywa dla Pani wiara w tej pracy?

Robimy wszystko, co możemy. Dokształcamy się i ciągle wprowadzamy nowe, poprawiające skuteczność procedury, analizujemy nasze wyniki, staramy się bardzo dokładnie zaopiekować każdym pacjentem. Ale ostatniej kropki nad "i" nie stawiamy. Ostatecznie to Pan Bóg jest dawcą życia. Ta świadomość wzbudza ogromną pokorę. Towarzyszy mi od początku pracy lekarskiej i przypomina, że nawet najlepiej prowadzona terapia nie daje stuprocentowej gwarancji. W medycynie prokreacji, gdzie mamy do czynienia z początkiem ludzkiego życia, doświadczenie to ma wymiar szczególny.


Siedziba InVivo Medical Clinic znajduję przy ul. Wita Stwosza 58 w Gdańsku. Szczegółowe informacje znaleźć można TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..