Bp Eduardo Hiiboro Kussala z diecezji Tombura-Yambio w Sudanie Południowym odwiedził parafię św. Józefa i św. Judy Tadeusza w Rumi, by podziękować za wieloletnie wsparcie, jakie mieszkańcy miasta okazują jego diecezji.
Biskup Eduardo Hiiboro Kussala z diecezji Tombura-Yambio w Sudanie Południowym odwiedził parafię św. Józefa i św. Judy Tadeusza w Rumi, by podziękować za wieloletnie wsparcie, jakie mieszkańcy miasta oraz archidiecezja gdańska okazują jego diecezji. Podczas homilii podkreślał, że właśnie Duch Święty otwiera Kościół na cały świat i pozwala ludziom różnych kultur i narodów budować jedność. - To jest język miłości, język pokoju i jedności - mówił do wiernych.
Hierarcha przypomniał, że chrześcijaństwo dotarło do Sudanu Południowego także dzięki Polakom. - Polscy misjonarze przyjechali do Sudanu wiele lat temu i to oni mnie ukształtowali - podkreślał. Jak zaznaczał, duch misyjny Kościoła w Polsce pozostawił ogromny ślad nie tylko w Sudanie Południowym, ale również w innych częściach Afryki. Biskup przyznał, że darzy Polaków wielkim uznaniem i szacunkiem, szczególnie za ich historię walki o wolność i tożsamość narodową. - Czytałem historię Polski i wiem, że był moment, kiedy jej nie było na mapie, a jednak naród się nie poddał - mówił.
Bp Eduardo wspominał również wizytę św. Jana Pawła II w Sudanie. Jak podkreślał, papież dodawał mieszkańcom odwagi do dialogu i budowania pokoju. - Zachęcał nas, by mieć odwagę rozmawiać i budować własne państwo - przypominał. Hierarcha zauważył, że Kościół w Sudanie Południowym, podobnie jak kiedyś w Polsce, stara się być dla ludzi miejscem nadziei i oparcia w trudnych czasach.
Szczególne miejsce biskup poświęcił s. Elżbiecie Blok ze Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame, która od czterech lat pracuje w jego diecezji. - Obecność siostry Elżbiety przyniosła mojej diecezji ogromną ulgę i nadzieję - mówił. Jak podkreślał, dzięki jej zaangażowaniu oraz pomocy płynącej z Rumi udało się stworzyć szkołę, która dziś uznawana jest za najlepszą placówkę edukacyjną w całej diecezji Tombura-Yambio.
Jeszcze kilka lat temu dzieci w tamtym regionie uczyły się pod drzewami, pisząc patykami po ziemi. - Kiedy siostra zobaczyła te warunki, zaczęła o tym mówić i dzięki temu pomoc dotarła do nas z Polski - opowiadał biskup. Dziś szkoła funkcjonuje w pełni, a dzieci mają dostęp do klas, nauczycieli i podstawowych warunków do nauki. - Cała społeczność jest dumna i szczęśliwa, bo pojawiła się nadzieja na przyszłość - podkreślał.
Hierarcha nie ukrywał jednak, że Sudan Południowy wciąż zmaga się z ogromną biedą i skutkami wieloletnich konfliktów. - Nie chcę mówić za dużo, żeby was nie zasmucać, ale w XXI wieku ludzie wciąż muszą chodzić bardzo daleko po wodę i nosić ją na głowie - mówił. Zwracał uwagę, że dla wielu dzieci szkoła i codzienny posiłek są jedyną szansą na lepsze życie. Program dożywiania pozostaje jednym z najważniejszych elementów funkcjonowania placówki. - Niektóre dzieci mają tylko jeden posiłek dziennie i jest nim właśnie ten w szkole - przypominał.
Bp Edward Hiiboro Kussala odwiedził parafię św. Józefa i św. Judy Tadeusza w RumiBiskup wielokrotnie dziękował mieszkańcom Rumi za ofiarność i wsparcie materialne. Jak zaznaczał, wierni często nie wiedzą, jakie owoce przynoszą ich datki wrzucane do kościelnego koszyka. - Dzięki tym ofiarom istnieje dziś prawdziwa szkoła, która zmienia życie dzieci - mówił. Podkreślał również, ile zawdzięcza osobom wspierającym misjonarzy. - Nikt nie przypuszczał, że ofiary składane na misje pomogą wykształcić przyszłego biskupa - zauważył.
Biskup zwrócił się także do młodych ludzi, zachęcając ich do szacunku wobec starszego pokolenia. - To starsi zbudowali świat, który dziś mamy. Młodzi powinni być im wdzięczni - mówił. Podkreślał, że młode pokolenie nie może być obojętne ani bierne wobec przyszłości swojego kraju i Kościoła. - Musimy kochać młodych ludzi, wspierać ich i dawać im dobrą radę - apelował.
Na zakończenie bp Eduardo zapewnił wiernych o modlitwie dzieci i mieszkańców Sudanu Południowego za Polskę. Jednocześnie zaprosił wszystkich do odwiedzenia jego diecezji. - Modlimy się za was i prosimy, abyście wy również modlili się za nas - mówił. Jak podkreślał, więź między Polską a Sudanem Południowym stała się dla niego znakiem tego, że Kościół naprawdę przekracza granice i łączy ludzi z różnych części świata.
Historia szkoły św. Augustyna w Yambio rozpoczęła się od wiadomości, którą w listopadzie 2022 roku s. Elżbieta Blok wysłała do ks. prałata Tadeusza Guta z parafii św. Józefa i św. Judy Tadeusza w Rumi. Misjonarka opisała dramatyczne warunki, w jakich uczyły się dzieci w Sudanie Południowym - część klas odbywała lekcje pod drzewami, inne w zniszczonych po ostrzałach budynkach, a uczniowie siedzieli na ziemi i pisali patykami po piachu. W tamtym czasie do szkoły uczęszczało około 520 dzieci.
Dzięki wsparciu parafii i mieszkańców Rumii rozpoczęto budowę Szkoły św. Augustyna w Yambio. Dziś działa tam nowoczesny kompleks szkolno-przedszkolny z klasami, kuchnią, studnią głębinową i programem dożywiania dzieci. Obecnie uczy się tam już blisko 1200 dzieci, a placówka uchodzi za jedną z najlepszych szkół w diecezji Tombura-Yambio. Dla wielu uczniów szkolny posiłek pozostaje jedynym pełnowartościowym jedzeniem w ciągu dnia.
W działaność misyjną w Yambio zaangażowane są również parafie z Gdańska: Chrystusa Zbawiciela na Osowej oraz Opatrzności Bożej na Zaspie.
Chcesz pomóc? Skontaktuj się z: ks. prał. Tadeuszem Gutem (+48 501 103 343) albo s. Elżbietą Blok (e-mail: elablok@gmail.com; WhatsApp: +211 927 17 55 90).
Rozmowa z bp. Eduardo Hiiboro Kussala oraz s. Elżbietą Blok w 23. numerze "Gościa Gdańskiego" na 7 czerwca.