Nowy numer 33/2018 Archiwum

Na sentymentalne zakupy

Modernistyczne Hale Targowe w Gdyni uważane są za jedne z najciekawszych przedwojennych budynków w polskiej architekturze. W PRL zaniedbywane przez komunistyczne władze, popadały stopniowo w ruinę. W najbliższym czasie mają odzyskać dawny blask.

Działający przed wojną handlowcy ze Związku Towarzystw Kupieckich na Pomorzu stwierdzili, że rynek gdyński, na którym stoi szereg „najrozmaitszych bud jarmarcznych skleconych z desek i brudnych płacht, jest urągowiskiem wszelkiej reprezentacji i szpeci wielkomiejski charakter Gdyni”. Zauważyli też, że szybko rozwijającemu się miastu potrzeba eleganckiego targowiska z prawdziwego zdarzenia...

Świeża krew na czerninę

Słowa zamieniły się w czyn. Gdyńskie hale powstałe w latach 1935–1938 uznano za jeden z najnowocześniejszych kompleksów handlowych w Europie. – Obiekt składał się z trzech budynków: największej hali łukowej, przeznaczonej dla sprzedawców jarzyn, owoców i nabiału, płaskiej, obsługującej rynek mięsny, i rybnej – wyjaśnia Małgorzata Sokołowska, pisarka, znawczyni dziejów Gdyni. Hale bardzo szybko stały się modnym miejscem zakupów. Przyjeżdżali tu nawet mieszkańcy Wejherowa czy Pucka. Tylko w halach mogli nabyć świeżo bity drób wraz z kaczą czy gęsią krwią na czerninę z podróbkami i suszonymi owocami, zwanymi regionalnie „brzatem”.

Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma