Nowy numer 42/2020 Archiwum

Chodzi o poruszenie sumień

– Od czasów Hipokratesa lekarze wiedzą, że aborcja, czyli zabijanie dziecka w fazie prenatalnej, jest czynem niegodziwym – mówi Mariusz Dzierżawski, działacz pro life.

Fundacja „Pro – Prawo do życia” zapowiada cykliczne pikiety przed Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Pierwsza odbyła się 16 stycznia. Kolejne planowane są co dwa tygodnie. – Protestujemy przeciwko dokonywanym w UCK masowym aborcjom. Nie przestaniemy demonstrować, dopóki mordowanie nienarodzonych dzieci całkowicie nie ustanie. Czekamy, aż dyrekcja szpitala zdecyduje się z nami porozmawiać – wyjaśnia Maciej Wiewiórka, koordynator gdyńskiej komórki fundacji.

Zgodnie z etyką lekarską...

Kilka miesięcy wcześniej Fundacja „Pro” wysłała do UCK pismo z pytaniem o liczbę dokonywanych w placówce aborcji. Z odpowiedzi wynika, że w UCK przeprowadza się kilkadziesiąt takich zabiegów rocznie. W 2012 r. było to 77 aborcji, rok później – 62, w roku 2014 – 66. Do lipca 2015 r. w UCK wykonano 46 aborcji. – Każdy człowiek ma prawo do życia. Lekarze powinni zajmować się ratowaniem zdrowia ludzkiego, a nie zabijaniem. Jeśli tak się dzieje, to mamy do czynienia z patologią, której trzeba się przeciwstawić – mówi M. Dzierżawski, członek zarządu fundacji. – Już Hipokrates, wzór wszystkich lekarzy, pisał: „Nie udzielę żadnej niewieście środka poronnego”, uznając to za coś karygodnego – dodaje.

Szpitale, w których przeprowadzane są aborcje, powołują się na obowiązujące w Polsce ustawodawstwo. Zgodnie z prawem, przerwanie ciąży może być dokonane w trzech przypadkach: kiedy zagraża ona życiu lub zdrowiu kobiety, gdy badania wykazują, że płód jest ciężko uszkodzony, a także wówczas, kiedy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu. Na wymóg przestrzegania zapisów ustawy zwraca uwagę m.in. prof. Mirosław Wielgoś: „My, lekarze, nie możemy podporządkowywać prawa własnym poglądom, nawet gdyby one były jak najbardziej szlachetne, czyste i dobre (...). Narażanie pacjentów na traumatyczne doznania pod szyldem własnego sumienia nie jest chyba zgodne z etyką lekarską”.

– Nie zgadzam się z taką argumentacją. Ustawodawstwo nazistowskich Niemiec także umożliwiało zabijanie dzieci z wadami genetycznymi. Niegodziwości nie zmienia fakt przyzwolenia prawa państwowego dla takich czynów – zaznacza M. Dzierżawski. – Jeśli prawo pozwala na zabicie bezbronnego człowieka, choćby ze względu na jego niepełnosprawność, to mamy raczej do czynienia z bezprawiem. Dlatego będziemy postulowali zmianę polskiego ustawodawstwa – deklaruje M. Wiewiórka. – Różne środowiska w Polsce oddolnie sygnalizują potrzebę zmiany przepisów prawnych. Ja w szczególności wskazywałbym na konieczność rozszerzenia działań pomocowych dla kobiet z ciążą problemową i edukacyjnych, szczególnie wobec młodych ludzi. Jednocześnie na bazie już istniejącego prawa powinny być wykluczone przypadki abortowania dzieci z zespołem Downa – twierdzi Antoni Szymański, senator, działacz pro life.

Nie wyciągać pochopnych wniosków

Kilkakrotnie próbowaliśmy nawiązać kontakt z Ewą Książek-Bator, dyrektorem UCK. Prosiliśmy o zajęcie stanowiska w sprawie organizacji pikiet przed placówką. – Pani dyrektor nie ma obecnie czasu na komentowanie tej sprawy – usłyszeliśmy od Grażyny Jankowskiej z Biura Dyrektora Naczelnego. Komentarza odmówiła również dr hab. Jolanta Wierzba, specjalista w zakresie pediatrii i genetyki klinicznej w UCK. Jedynym lekarzem, który zdecydował się na rozmowę z nami, był lek. med. Łukasz Szmygel, pediatra i diagnostyk pracujący w UCK. – Jako katolik jestem przeciwnikiem aborcji. Wyrażam zaniepokojenie taką ich liczbą, przestrzegałbym jednak przed wyciąganiem zbyt pochopnych i kategorycznych wniosków jedynie na podstawie danych liczbowych. Nie znamy poszczególnych spraw, nie wiemy, przed jakimi dylematami stali lekarze i rodzice ani w jakich okolicznościach podejmowane były decyzje o zabiegu aborcji – podkreśla. Rozmawiamy także z położną kilkakrotnie odbywającą praktyki w UCK. Prosi o anonimowość. – Pracowałam na wszystkich oddziałach, z wyjątkiem septycznego. Między innymi przyjmowane są tam ciężarne chore na HIV, odbierane martwe porody, a także dokonywane aborcje – mówi. – Są to zabiegi zgodne z prawem. Nie powinniśmy oceniać lekarzy, położnych czy pielęgniarek, jeśli nie znamy przyczyn aborcji – dodaje. O przedstawienie dokładnych danych do UCK zwróciła się Fundacja „Pro”. – Pytaliśmy m.in., jaki odsetek abortowanych dzieci stanowiły osoby z zespołem Downa. Otrzymaliśmy odpowiedź, że szpital nie prowadzi takich rejestrów – tłumaczy M. Wiewiórka.

Wychowanie młodych lekarzy

Mariusz Dzierżawski zwraca uwagę, że organizując aborcje, UCK przyczynia się do „moralnego zniszczenia przyszłego środowiska lekarskiego”. – Młodzi lekarze, odbywający staże w placówce, kształceni są w duchu braku szacunku dla ludzkiego życia – podkreśla. W pierwszej pikiecie zorganizowanej przed UCK wzięła udział Agnieszka, studentka medycyny. – Przyszłam reprezentować tych wszystkich moich kolegów i koleżanki, którzy mają poglądy pro life, ale boją się je otwarcie i głośno wyrażać – deklaruje. – Niestety, na zajęciach rzadko kiedy mówi się o duchowym i etycznym zapleczu medycyny. Temat szacunku do życia jest właściwie nieobecny – zaznacza. – Myślę, że to przekłada się na postawę wielu studentów. Ja spotkałam się z dużą krytyką i cenzurą. Kiedy na facebookowej grupie mojego roku napisałam post zachęcający do udziału w pikiecie, po kilku godzinach został on usunięty – opowiada. Jak informuje M. Wiewiórka, podczas pierwszej manifestacji studenci oraz pracownicy UCK nie nawiązali dialogu z protestującymi. – Liczę na to, że dojdzie do niego już podczas następnej demonstracji – mówi. – Chodzi o poruszenie sumień i wywołanie refleksji całego personelu placówki, a przede wszystkim o zmianę nastawienia kierownictwa UCK do ludzkiego życia. Niektóre imiona zostały zmienione na prośbę rozmówców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama