Jako postać najbardziej znaną przywołał Jurka Bitschana – w setną rocznicę jego śmierci. Chłopak zginął od ukraińskich kul na cmentarzu Łyczakowskim. – Lwów zaczął się nam wymykać – odsiecz jeszcze nie dotarła. W mieście nie było polskiego wojska, więc tacy ludzie jak wy, a nawet młodsi – stanęli do walki – zwrócił się do młodych P. Szubaczyk. – Jurek na kartce, którą zostawił ojcu, napisał: „Kochany tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę na tyle sił, by móc służyć i wytrzymać. Obowiązkiem też moim jest iść, gdy mam dość sił, a wojska braknie ciągle dla oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było”. Zginął na 8 dni przed 14. urodzinami – opowiadał Piotr Szubarczyk.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








