Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Morzem na skróty

– Za każdym razem ta impreza jest wyjątkowa. Bo zmienia się wszystko – uczestnicy, układ mielizn, a przede wszystkim pogoda. To powoduje, że każdy Marsz Śledzia jest inny – mówi Radosław Tyślewicz.

Była to 19. edycja imprezy, w której każdorazowo bierze udział 100 śmiałków. Przed uczestnikami, oprócz ceremonii pasowania na śledzia, aukcji i degustacji surowej ryby, stanęło nowe wyzwanie – próba pobicia rekordu Polski w największej liczbie osób występujących w kamizelkach ratunkowych jednocześnie. – Udało się! Było nas w sumie 140. Dołączyli do nas kajakarze, skipperzy i szyprowie łodzi – mówi R. Tyślewicz, pomysłodawca i organizator imprezy. Według przekazywanych z pokolenia na pokolenie legend usłyszeć można te o misjonarzach idących po wodzie, by dotrzeć do położonych na Półwyspie Helskim miejscowości.

Natomiast starsi mieszkańcy opowiadają, że przez zatokę chodzili na skróty na drugi brzeg do kościoła i na targ do Gdyni. Uczestnicy marszu udowadniają, że grupa śmiałków ubranych w pianki termiczne i kamizelki ratunkowe może wyruszyć na ponad 10-kilometrowy „spacer” przez zatokę. Po drodze zmagali się z zimnem i falami. Mieli okazję zobaczyć porzucone wraki, w tym okręt podwodny ORP „Kujawiak”, „wyspę” na zatoce, tysiące ptaków na mieliźnie. Była również przeprawa przez sztuczny przekop pomiędzy Zatokami Pucką i Gdańską, czyli popularną Głębinkę. Uczestnicy pokonują ją, trzymając się lin rzuconych za kutrami. – To był najtrudniejszy moment, bo byłem już zmęczony. Widziałem brzeg, ale zdawało się, że zupełnie się nie przybliża. Poza tym fala była dość wysoka i trzeba było walczyć nie tylko ze sobą, ale również z żywiołem – mówi pan Michał z Elbląga.

Po wyczerpującym marszu niedaleko Morskiego Krzyża, stojącego na końcu alei Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie, odbyło się wręczenie okolicznościowych dyplomów i odznak. Uczestnicy i sympatycy imprezy mogli się także posilić grochówką oraz skosztować smakowicie przyrządzonego śledzia. – Jestem tu po raz pierwszy, ale już wiem, że nie ostatni. To jest niesamowite doświadczenie, kiedy można prawie „suchą stopą” przejść przez wody zatoki – podkreśla Marek z Łomży.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL