W tym roku na Kalwarię Wejherowską ruszyły tradycyjne pielgrzymki z miast i różnych rejonów Kaszub i Pomorza. Tradycja, niedawno wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, jest wciąż żywa i ma się dobrze. Nie grozi jej wyginięcie albo „skansenowe” funkcjonowanie głównie dzięki osobom, które angażują się w jej kultywowanie. Bardziej formalne „opracowanie” zjawiska tylko jej się przysłużyło. Między innymi dlatego, że zebrano arcyciekawe świadectwa obraźniczek i obraźników, głównych aktorów feretronowych popisów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








