• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Unikaty w Bramie Zielonej

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 32/2016

    dodane 04.08.2016 00:00

    – W zbiorze jest wiele perełek, których nigdy wcześniej w Polsce nie było. Niektóre eksponaty nie są nigdzie, poza tą wystawą, prezentowane. To tak, jakby pojechać do Watykanu bez opuszczania Gdańska – mówi Maja Baran z MNG.

    W Bramie Zielonej otwarto wystawę ilustrującą 1050 lat relacji państwa polskiego ze Stolicą Apostolską. – Bezpośrednim bodźcem do zorganizowania ekspozycji był fakt, że ze względu na panujący wówczas ustrój polityczny nie powstała żadna wystawa jubileuszowa dotycząca 1000. rocznicy chrztu Polski – wyjaśnia M. Baran. „Lux in Oriente – Lux ex Oriente”, bo taką nazwę nosi ekspozycja, to zbiór, który poprzez prezentację historii chrześcijaństwa na ziemiach polskich pokazuje jednocześnie, jak można budować jedność, solidarność i braterstwo.

    – Lux in Oriente (Światło na Wschodzie) odnosi się do wydarzeń sprzed ponad 1000 lat, kiedy państwo polskie przyjęło chrześcijaństwo. Z kolei Lux ex Oriente (Światło ze Wschodu) określamy całą polską działalność ewangelizacyjną na przestrzeni wieków, aż po dzień dzisiejszy – mówi ks. dr Marek Rostkowski, dyrektor Biblioteki Papieskiego Uniwersytetu Urbanianum i Papieskiej Biblioteki Misyjnej w Watykanie oraz wiceprezydent Europejskiego Stowarzyszenia Bibliotek Teologicznych (BETH), kurator wystawy i jej pomysłodawca. Prezentowana jest na dwóch piętrach gdańskiego oddziału Muzeum Narodowego w Zielonej Bramie, a podzielona została na 5 części, które chronologicznie obrazują historię kontaktów polsko-watykańskich. Cześć pierwsza pokazuję Polskę Piastów. To właśnie tu znajduje się największa gwiazda całej ekspozycji, czyli „Dagome iudex”.

    – Ten dokument jest najważniejszy, jeżeli chodzi o historię państwa polskiego, gdyż mówi on o tym, że książę identyfikowany z Mieszkiem I oddaje państwo polskie pod opiekę Stolicy Apostolskiej. To, co prezentujemy na wystawie, jest najstarszym istniejącym odpisem tego dokumentu, gdyż oryginał nie zachował się. Odpis pochodzi z 1085 r. i na co dzień przechowywany jest w Bibliotece Watykańskiej. Jeszcze nigdy nie był pokazywany w Polsce. To jest prawdziwy rarytas – podkreśla M. Baran.

    Na wystawie zobaczyć można również wiele skarbów z Polski. – Można tu wymienić choćby tzw. Rocznik świętokrzyski, dawny, czyli najstarszy zachowany rocznik polski w oryginale, który podaje wyłącznie daty śmierci poszczególnych hierarchów Kościoła doby wczesnego średniowiecza. W zbiorze mamy go dzięki Bibliotece Narodowej – wyjaśnia M. Baran. Zwiedzający może również zobaczyć pochodzący z końca XIV w. „Psałterz floriański”, „Katalog arcybiskupów gnieźnieńskich” Jana Długosza, bogato ilustrowany przez Stanisława Samostrzelnika – obiekt bardzo rzadko wystawiany w oryginale, czy pierwsze wydanie Biblia Sacra Arabica, która była przeznaczona do użytku przez chrześcijan żyjących na terenach opanowanych przez islam. Tłumaczenie tekstu na język arabski i przygotowanie zajęły 44 lata.

    Poza dokumentami na wystawie znajduje się wiele obiektów rzemiosła artystycznego związanych z liturgią katolicką, czyli wyroby złotnicze, relikwiarze, szaty liturgiczne. – Prezentujemy m.in. kapę liturgiczną papieża Urbana VIII. Jest jedną z najstarszych zachowanych w Watykanie szat liturgicznych, mimo że pochodzi z XVII wieku. To za sprawą najazdu wojsk napoleońskich na Watykan, kiedy żołnierze palili szaty, aby wytopić z nich złoto zawierające się w zdobieniach. Kapa Urbana VIII jest częścią tzw. kwiatowego kompletu szat liturgicznych, czyli nie zawiera haftowanych przedstawień odnoszących się do symboli chrześcijańskich, więc ma mało złota i prawdopodobnie dzięki temu ocalała – wyjaśnia M. Baran.

    Kolejne części odnoszą się do Polski Jagiellonów, Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czasów niewoli oraz wieku XX. – Zwieńczeniem ostatniej części jest ukazanie postaci Jana Pawła II, który połączył historię Polski z historią Stolicy Piotrowej – wyjaśnia kustosz. W zbiorze zobaczyć można m.in. potwierdzenie wyboru Karola Wojtyły na papieża, jak również jego brewe beatyfikacyjne i bullę kanonizacyjną. Nie mogło również zabraknąć atrybutu Jana Pawła II, jakim był krzyż papieski, czyli ferula. – Jan Paweł II zabierał ten krzyż na wszystkie swoje pielgrzymki i właściwie na każdym zdjęciu widać, jak się nim podpiera. Co ciekawe, ferula powstała w trzech egzemplarzach, ale ta prezentowana na wystawie była najczęściej używana przez naszego świętego – wyjaśnia M. Baran. Zwiedzający mogą również zobaczyć odlew dłoni papieża Polaka. – Jan Paweł II bardzo długo nie chciał się na ten odlew zgodzić. Dopiero kiedy już chorował, zdecydował, że takowy powstanie – dodaje M. Baran.

    W sumie w Bramie Zielonej udało się zgromadzić prawie 100 eksponatów, które obejrzeć można za symboliczną złotówkę. Wystawę można oglądać do 20 października, od wtorku do niedzieli w godz. 10–17.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół