• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Czym był SŁON?

    dodane 16.11.2017 00:00

    – Zachwycał się nim Stalin, ale nie tylko on. Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech system łagrów odwiedziła nazistowska delegacja, podpatrując rozwiązania, które potem zostały wykorzystane w obozach koncentracyjnych – mówi Adam Hlebowicz, zastępca dyrektora Biura Edukacji Narodowej IPN.

    W gdańskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej 6 listopada odbył się wernisaż wystawy „Archipelag SŁON”. − Sołowiecki Obóz Specjalnego Przeznaczenia, w skrócie SŁON, funkcjonował w latach 1923–1937. Był pierwszym dużym obozem prowadzącym działalność gospodarczą i poligonem doświadczalnym dla całego sowieckiego systemu łagrów − mówi A. Hlebowicz, autor wystawy. SŁON swoją nazwę zawdzięcza malowniczemu Archipelagowi Wysp Sołowieckich, które znajdują się na północy Rosji, na Morzu Białym, 150 km od koła podbiegunowego. To 6 większych wysp, z Wielką Sołowiecką i Anzerem na czele, oraz prawie 100 niewielkich wysepek.

    − Na największej z nich znajduje się Monaster Sołowiecki. Klasztor w XV i XVI w. przeżywał swój rozkwit. Po przewrocie bolszewickim posłużył za miejsce zagłady − wyjaśnia A. Hlebowicz. W SŁON więziono przeciwników politycznych, inteligencję, duchowieństwo, a także pospolitych przestępców. − Więźniów wykorzystywano m.in. do budowy Kanału Białomorskiego. Przy pracy zginęło ok. 25 tys. łagierników. Praca tysięcy więźniów nie przyniosła planowanych rezultatów − kanał nazwany imieniem Stalina okazał się zbyt płytki, by przerzucać nim duże okręty wojenne z Bałtyku na Morze Białe. Więźniowie wykonywali także ciężkie prace fizyczne przy wyrębie lasu, produkcji brykietu torfowego, pracowali w cegielni − dodaje autor wystawy.

    Łącznie spośród 83 tys. uwięzionych na archipelagu ok. 43 tys. straciło życie. Wśród ofiar było wielu Polaków, m.in. Kamila Kruszelnicka. − Studiowała na uniwersytecie w Moskwie, gdzie prowadziła nielegalne katolickie koło młodzieżowe. Aresztowana wraz z innymi kobietami, w 1933 r. trafiła na Sołówki. Trzy lata później wzięła potajemny ślub z człowiekiem, który okazał się podstawionym agentem. W 1937 r., kiedy likwidowano SŁON, została wraz z innymi więźniami wywieziona do Sandarmochu i tam rozstrzelana. Dzisiaj toczy się jej postępowanie beatyfikacyjne – mówi A. Hlebowicz.

    SŁON to także miejsce kaźni duchowieństwa. W latach 30. więziono w nim ok. 80 metropolitów prawosławnych, 400 duchownych tego wyznania i 32 księży katolickich. Większość z nich została zamordowana. − Po 1990 r. na Wyspach Sołowieckich odrodziło się życie monastyczne i ruch pątniczy. Obecnie na wyspach żyje ok. 100 zakonników – opowiada A. Hlebowicz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół