• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Jedyna kobieta w prezydium „S”

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    − Poznałyśmy się podczas internowania w Gołdapi. Grażynę pamiętam jako człowieka, którego się słuchało. Miała w sobie coś takiego, że każdy traktował ją poważnie i serio brał każde wypowiedziane przez nią słowo − wspomina Krystyna Pieńkowska, działaczka Solidarności oświatowej.

    W Europejskim Centrum Solidarności 30 listopada odbył się premierowy pokaz filmu dokumentalnego o życiu i działalności dr Grażyny Przybylskiej-Wendt, opozycjonistki, lekarki, działaczki społecznej, radnej Płocka, pisarki i poetki. Bohaterka filmu już od najmłodszych lat odznaczała się odwagą, nonkonformizmem i niezależnością. W okresie stalinowskim razem ze swoimi szkolnymi koleżankami powiesiła w klasie obrazek z Piotrem Skargą i krzyżem. Rozwścieczone władze komunistyczne postanowiły ukarać osobę odpowiedzialną za to „przestępstwo”. Ostatecznie cała klasa przyznała się do umieszczenia religijnego symbolu nad tablicą, choć fizycznie zrobiła to jedna osoba − bohaterka filmu.

    Dostępne jest 23% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół