• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wstydziła się uklęknąć

    Jan Hlebowicz

    dodane 15.10.2012 01:18

    ‒ W 1991 roku, jako reporter tygodnika „Ład”, uczestniczyłem w spotkaniu Jana Pawła II z młodzieżą w Częstochowie. W Polsce wielkie zmiany. Zaledwie dwa lata po Okrągłym Stole. Półtora miliona młodych ludzi z całego świata, w tym aż sto pięćdziesiąt tysięcy z byłych republik sowieckich otwarcie manifestuje swoją religijność. Wrażenie było ogromne ‒ mówi Adam Hlebowicz.

    „Ateiści zobaczyli świadectwo wiary” to najnowsza książka Adama Hlebowicza, dziennikarza, dyrektora Radia Plus w Gdańsku. Spotkanie z autorem odbyło się 14 października w kościele pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni.

    Adam Hlebowicz zebrał kilkadziesiąt relacji osób pochodzących z byłego Związku Sowieckiego, które przyjechały w 1991 roku na Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie z udziałem Jana Pawła II. Po dwudziestu latach opowiedziały jak tamto wydarzenie zmieniło ich życie. ‒ Oni często niewiele wiedzieli o Bogu, prawie nic o Papieżu. Jedna z kobiet, z którą rozmawiałem, przyznała, że wstydziła się uklęknąć. Miała zakodowane, że wiara jest czymś prymitywnym, że niebawem ludzi religijnych po prostu nie będzie. Tymczasem przyjeżdża na Jasną Górę i widzi tysiące klęczących ‒ opowiada dziennikarz.

    Dlaczego młodzi ludzie ze Wschodu zdecydowali się wówczas przyjechać do Polski? ‒ Część była wierząca. Głównie z Litwy. Inni poszukiwali duchowości. A pozostali? Traktowali to jako wycieczkę oraz formę ... handlu. Sprzedawali żelazka, grzałki i jeansy. Jednak u wielu z nich, spotkanie z Janem Pawłem II spowodowało ogromną przemianę wewnętrzną. O drodze do Boga tych ludzi jest m.in moja książka ‒ wyjaśnia Adam Hlebowicz.

    Jak należy interpretować tytuł?  ‒ Ludzie ze Związku Sowieckiego i jego satelit przez lata indoktrynowani w duchu materialistycznym, byli wychowywani na ateistów. W 1991 roku, ci co nie przyjechali do Częstochowy, mogli usłyszeć w radiu i zobaczyć w telewizji prawdziwe świadectwo wiary ‒ tłumaczy autor.

    W czasie spotkania o swoich doświadczeniach opowiedzieli uczestnicy Światowych Dni Młodzieży z 1991 roku. ‒ To było zetknięcie trzech światów. Z jednej strony katolicy z Europy Zachodniej ‒ radośni, kolorowi, uśmiechnięci, rozśpiewani. Po przeciwnej stronie szarzy, zamknięci w sobie, zastraszeni ludzie ze Wschodu, których często pogardliwie nazywaliśmy „ruskimi”. A w środku my, Polacy ‒ opowiada Krystyna Krzewska. ‒ Bardziej fascynowali nas ludzie z Zachodu. To był ogromny żywioł. Też pragnęliśmy być tacy jak oni ‒ dodaje ks. Jan Kucharski. 

    Na spotkaniu z Adamem Hlebowiczem głos zabrali również ludzie młodzi. ‒ W tym roku wybieramy się na Europejskie Spotkanie Młodych w Rzymie. Odnosimy wrażenie, że coraz mniej osób jest wierzących, religijnych. Byłyśmy ciekawe, co takiego sprawiło, że w 1991 roku ateiści uwierzyli ‒ mówią Olga i Marzena.

    Książka ukazała się w wydawnictwie „Bernardinum”. Patronat medialny nad wydarzeniem objął „Gość Niedzielny”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół