• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Czego oczekuje Bóg?

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 04/2013

    dodane 24.01.2013 00:00

    – Każde nabożeństwo ekumeniczne jest czasem gojenia ran – mówił 19 stycznia podczas kazania w prawosławnej cerkwi pw. św. Mikołaja w Gdańsku ks. Rafał Michalak z Kościoła polskokatolickiego.

    Na spotkanie przybyli wierni i duchowni wszystkich wyznań chrześcijańskich uczestniczących w obchodach tegorocznego Tygodnia Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Obecni byli zarówno abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, jak i bp Marcin Hintz z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wierni uczestniczyli w nieszporach wielkich, podczas których kapłan odśpiewał fragment Ewangelii mówiący o spotkaniu Piotra ze zmartwychwstałym Jezusem. Na terenie archidiecezji od lat panuje zwyczaj tzw. gościnności kaznodziejskiej. Kazania podczas nabożeństw głoszą zaproszeni goście, reprezentujący inne wyznanie chrześcijańskie. Wszystko po to, by głębiej doświadczyć jednoczącego działania Pana Boga. Podczas spotkania w cerkwi homilię wygłosił ks. Rafał Michalak.

    – Na Bożą łaskę otwieramy się poprzez modlitwę i szukanie odpowiedzi na pytanie, które jest hasłem tegorocznego Tygodnia Modlitw: Czego Bóg od nas oczekuje? Niech nas biorących udział w tym nabożeństwie Bóg obdarzy łaskawym wejrzeniem i zagoi rany zadane Kościołowi przez nasze podziały oraz da nam moc, byśmy żyli przykazaniem Jezusa „abyśmy byli jedno” – mówił do zgromadzonych. Wielu katolikom zdawać się może, że zjawisko podziału Kościoła jest czymś odległym, czymś, co nas nie dotyczy. Wszak stanowimy ogromną większość wybrzeżowego społeczeństwa. Coraz częściej jednak również tu, na Wybrzeżu, spotykamy się z przypadkami mieszanych małżeństw. – Jeżdżę na spotkania ekumeniczne, bo trzeba się modlić o jedność – mówi Ewa Złoch mieszkająca na gdańskiej Żabiance. – Moja chrześniaczka wyszła za mąż za protestanta. Na tych spotkaniach modlę się także o błogosławieństwo dla ich małżeństwa, o to, żeby przetrwało i żeby Pan Bóg im błogosławił. Chciałabym, aby nastała jedność, tak jak to było dwa tysiące lat temu – kontynuuje pani Ewa. Na spotkania ekumeniczne jeździ regularnie od kilkunastu lat. Towarzyszy jej koleżanka. Do udziału, jak same twierdzą, zachęcił je przed laty ks. prof. Alojzy Rotta, prekursor obchodów Tygodnia Ekumenicznego w archidiecezji gdańskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół