• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • 50 spojrzeń Jezusa

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    – To nietypowe dzieło sztuki, bo nie musi być doskonałe. Pisanie ikony jest formą modlitwy, a twórca jedynie narzędziem w rękach Boga – mówi Monika Wilkońska, plastyczka.

    Galeria Mariacka, prowadzona przez pomorski oddział „Civitas Christiana”, to miejsce, w którym organizowane są nie tylko wystawy, ale również wydarzenia formacyjne. Jednym z nich jest kurs pisania ikon. – Promujemy sztukę inspirowaną wartościami chrześcijańskimi. Dotychczas odbyły się dwie edycje spotkań. Zainteresowanie jest coraz większe, dlatego niedawno zdecydowaliśmy się na kolejny cykl warsztatów – wyjaśnia Waldemar Jaroszewicz, przewodniczący stowarzyszenia.

    Nie umiem pięknie malować...

    – Dużo czytałam o ikonach. Zainteresowała mnie ich bogata symbolika. Od 40 lat nie trzymałam ołówka i pędzla. Trochę obawiam się, jak mi pójdzie – zastanawia się Bożena Juszkiewicz-Bednarczyk. – Ważny jest też dla mnie wymiar duchowy spotkań, niecodzienna forma kontaktu z Bogiem – dodaje. – Współczesny człowiek jest bardzo zabiegany, a ikony kojarzą mi się ze spokojem i wyciszeniem. Ja tego potrzebuję – przyznaje Janina Wójcik. – Informację o warsztatach znalazłam na Face- booku. Dlaczego się zainteresowałam? Na ślub dostałam w prezencie ikonę i to chyba... dzięki niej – opowiada Dorota Piasecka.

    – Lubię czasem malować dla przyjemności. Chociaż teraz boję się, że to zadanie mnie przerośnie – mówi Jacek Olech. – Zupełnie niesłusznie – odpowiada na te wątpliwości prowadząca zajęcia Monika Wilkońska. – Ikona często jest postrzegana jako dzieło sztuki. To mylne pojęcie, ponieważ w rzeczywistości nie służy do ozdoby, nie musi cieszyć oka. Należy ją kontemplować. Czasami ikony mniej udane z artystycznego punktu widzenia są otaczane kultem – tłumaczy. Każde z 12 spotkań rozpoczyna się i kończy modlitwą. Na stole stoją zapalone świece, w tle słychać głosy chorału gregoriańskiego. Pomagają wyciszyć się w trakcie żmudnej i wieloetapowej pracy. Ci, którzy ukończą kurs, będą potrafili samodzielnie napisać ikonę od początku do końca. Dowiedzą się m.in., w jaki sposób przygotować deskę, nauczą się właściwego złocenia i nakładania farby.

    Najważniejsze są oczy

    Dlaczego ikonę się pisze? Jedni mówią, że to zwykła kalka językowa, ponieważ „pisat” po rosyjsku znaczy malować. Jest i drugie, głębsze wytłumaczenie. – Na Soborze Nicejskim ikona została postawiona na równi z Ewangelią, była dla ludzi, którzy nie potrafili czytać, Biblią Pauperum. To, co uczony był w stanie odnaleźć na kartach Pisma Świętego, analfabeta mógł zobaczyć w obrazie – wyjaśnia M. Wilkońska. Dlatego przy tworzeniu ikony tak ważne jest przestrzeganie wymogów kanonu. – Każdy gest albo kolor coś oznacza. Żeby inni mogli prawidłowo zinterpretować ikonę, nie można odstępować od ustalonej symboliki – tłumaczy artystka. Każda ikona jest chrystocentryczna, to znaczy, że wizerunki Maryi, świętych czy proroków otrzymują... twarz Jezusa.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół