• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Habit w kolorze moro

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 06/2014

    dodane 06.02.2014 00:00

    – Każdego z nas, służącego Panu Bogu, można porównać do żołnierza. Księża diecezjalni i klerycy stoją zawsze na pierwszej linii.My, zakonnicy i zakonnice, jesteśmy trochę jak jednostki specjalne. A siostry klauzurowe i mnisi zazwyczaj działają na tyłach „wroga” – mówił o. Albin Chorąży.

    Dzień Życia Konsekrowanego obchodzony jest w Kościele od roku 1997. Ustanowił go ojciec święty Jan Paweł II. Na ten dzień wybrał 2 lutego, kiedy w liturgii wspomina się ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni. Archidiecezjalne obchody święta rozpoczęły się od uroczystej Eucharystii sprawowanej w kościele pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku-Oliwie. Przewodniczył jej o. Janusz Warzocha, wikariusz biskupi do spraw zakonnych. Homilię wygłosił o. Albin Chorąży. – Niektórzy z nas są jak bogaty młodzieniec, który pragnął służyć Panu Bogu, ale nie miał odwagi pozbyć się dóbr materialnych.

    Osoby konsekrowane pozytywnie odpowiadają na wezwanie Jezusa. Starają się zostawić za sobą wszystko, co mają, i pójść za Chrystusem. Jako świadectwo radykalnego pójścia za Jezusem o. Chorąży przypomniał historię siedmiu mnichów z klasztoru trapistów w Tibhirine. W czasie wojny domowej w Algierii zostali oni porwani, a następnie zamordowani przez członków radykalnego ugrupowania muzułmańskiego. – Ci zakonnicy oddali swoje życie po to, aby być świadkami Chrystusa. Nie opuścili murów klasztoru, chociaż mogli. Woleli do końca zostać z ludźmi, którymi się opiekowali – podkreślił o. Chorąży.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół