• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Trójmiasto bunkrami stoi

    dodane 17.04.2014 00:00

    Miłośnicy militariów i fortyfikacji nie mogą narzekać na nudę. Właśnie otworzono nowy szlak turystyczny „Fortyfikacje Gdyni i okolic”, a być może w niedalekiej przyszłości powstanie kolejny – tym razem na gdańskich Stogach.

    Gdyński szlak ma swój początek przy schronie w Orłowie, w którym zainstalowany był reflektor służący w czasie wojny niemieckiej Kriegsmarine. Schron jest bardzo solidną konstrukcją o ścianach grubości 65 cm. Wykorzystywały go jeszcze po wojnie Wojska Ochrony Pogranicza. Koniec trasy usytuowany jest w rejonie Kapitanatu Portu Gdynia przy ul. Polskiej.

    Atrakcja turystyczna

    To ledwie kilka kilometrów do przejścia, ale taki spacer zajmuje nawet 6 godzin! Oczywiście jeśli chcemy dokładnie obejrzeć wszystkie obiekty umieszczone na trasie i zajrzeć do wnętrza niektórych bunkrów. Jest ich kilkadziesiąt i pogrupowane są w 13 punktach, przez które przebiega gdyńska trasa. Pomóc w tym może specjalna mapa wskazująca lokalizację poszczególnych umocnień. Można ją otrzymać w siedzibie Miejskiej Informacji Turystycznej przy ul. 10 lutego 24. Wydrukowano 2 tys. egzemplarzy mapy. – Koniec trasy, ewentualnie jej początek, to rejon Kapitanatu Portu – wyjaśnia Jarosław Kłodziński, radny Gdyni i członek Klubu Eksploracji Podziemnej.

    – Zaproponowałem to miejsce, bo choć jest tutaj tylko jeden dostępny bunkier, przy ul. Polskiej 5, to z nabrzeża widać dobrze kilka innych. Na przykład zespół bunkrów przeciwlotniczych, tak zwanych Flakturmów, znajdujących się na terenach Portu Wojennego. Radny Kłodziński zapowiada, że trwają przygotowania do otwarcia w przyszłym roku kolejnej trasy militarnej. Znajdzie się na niej m.in. schron sztolniowy z dwoma wejściami. – Zainteresowanie działającym od niedawna szlakiem jest spore i myślę, że to kolejna atrakcja turystyczna naszego miasta, która przyciągnie turystów nie tylko z Polski, ale i z zagranicy, bo pasjonatów fortyfikacji nie brakuje na całym świecie – mówi Jarosław Kłodziński.

    Na ratunek!

    Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także bunkry ukryte w lasach gdańskich Stogów. Pasjonaci historii, którzy proszą o zachowanie anonimowości, na własną rękę zrewitalizowali już dwa obiekty. Pierwszy z nich to zbudowany około 1911 r. i położony nieopodal Terminala DCT schron głównego stanowiska kierowania ogniem Baterii Leśnej. Przez długi czas był miejscem zamieszkania okolicznych bezdomnych. Miłośnicy bunkrów wyposażeni w grabie, przebrani w kombinezony robocze, zebrali kilkanaście dużych worków śmieci. Pasjonaci współdziałają z Zarządem Dróg i Zieleni w Gdańsku. – Obecnie pomagamy osobom opiekującym się bunkrami w kwestii wywozu zebranych przez nich nieczystości – informuje Katarzyna Kaczmarek, rzecznik prasowy ZDiZ. Kolejny wysprzątany obiekt to liczący ok. 100 lat bunkier położony pół kilometra od plaży na Stogach. Niedawno jeden z sieciowych sklepów budowlanych przekazał miłośnikom fortyfikacji materiały potrzebne na odnowienie elewacji tego schronu. Pasjonaci lokalnej historii pozyskali m.in. 20 litrów farby, dzięki której odświeżyli fasadę obiektu. – Każdy może przyłączyć się do naszej akcji i pomóc w sprzątaniu i odnawianiu bunkrów. Czekamy też na kolejne środki od sponsorów – apeluje miłośnik gdańskich schronów o pseudonimie Ponury, z którym można skontaktować się na Pomorskim Forum Eksploracyjnym. – Zamierzam także zwrócić się z prośbą do przedstawicieli DCT o ufundowanie tablic informacyjnych – dodaje. Jak się dowiedzieliśmy, do spotkania z władzami Terminala dojdzie 24 kwietnia. – Dziedzictwo historyczne to jeden z wielu obszarów, w które angażujemy swoje działania. Dlatego jesteśmy w stałym kontakcie z pasjonatami dbającymi o gruzy umocnień, jakie znajdują się na plażach od Portu Północnego aż po Gdańsk Brzeźno. Zaplanowaliśmy zebranie robocze, na którym wspólnie uzgodnimy, jak pomóc dawnym schronom – mówi Jadwiga Grabowska, rzecznik prasowy DCT. Miłośnicy gdańskich bunkrów mają w planach rewitalizację kolejnych czterech obiektów. Niestety, gdańskie fortyfikacje nie są wpisane do rejestru zabytków i nie podlegają żadnej ochronie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół