• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nawet fontanna zatańczy

    Krzysztof Gilewicz

    |

    Gość Gdański 33/2014

    dodane 14.08.2014 00:00

    – W tym roku przedstawiamy całą rodzinę kompozytorów: Wolfganga Amadeusza, jego ojca Leopolda i syna Franza Xavera Wolfganga – zapowiada Jan Łukaszewski, dyrektor Polskiego Chóru Kameralnego Cantorum Gedanensis, organizator festiwalu.

    Tegoroczny festiwal rozpocznie się w Dworze Artusa i Domu Uphagena na gdańskiej Starówce, potem przeniesie się do parku Oliwskiego przy Pałacu Opatów w Gdańsku-Oliwie oraz na zakończenie do archikatedry – informuje Jan Łukaszewski. Koncerty potrwają od 17 do 23 sierpnia.

    Duch mistrza

    Wolfgang Amadeusz, choć wiele podróżował po Europie, nigdy nie dotarł do Gdańska. – Jest jednak pewien związek miasta z rodziną Mozartów – tłumaczy dyrektor Polskiego Chóru Kameralnego. – Był tu i zapewne koncertował w Oliwie jego syn Franz Xaver. Można doszukać się też innych wątków. Ostatni opat cystersów oliwskich Jacek Rybiński wprowadził się do Pałacu Opatów (dziś oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku) w roku urodzenia Wofganga Amadeusza, organy oliwskie zostały ukończone w roku jego śmierci, Dom Uphagena i jego wnętrze też pochodzą z tych czasów – wylicza.

    Nie tylko talent

    Wolfgang Amadeusz Mozart, choć nie uczęszczał do szkół w dzisiejszym rozumieniu, był wyjątkowo inteligentny i zdolny. – Znał nie tylko języki obce i tajniki muzyki, był także teologiem – twierdzi Jan Łukaszewski. – Sięgał po różne teksty, nie tylko Mszy św., ale także nieszporów, litanii. Stąd jego utwory opierają się nie tylko na dogłębnej znajomości liturgii, ale też teologii. Kompozytorzy, nie posiadając tej wiedzy, nie rozumiejąc tekstów, traktują je jako pretekst. U Mozarta jest zupełnie inaczej. Każdy fragment jest pieczołowicie analizowany, przedstawiony w odpowiednim nastroju – podkreśla J. Łukaszewski.

    Woda, światło i dźwięk

    Przez trzy dni, a właściwie późne wieczory, od strony południowej Pałacu Opatów prezentowane będzie szczególne widowisko – pokazy tańczącej fontanny. – To dla tych, którzy, jak to Mozart powiedział, „mają długie uszy” – żartuje Jan Łukaszewski. Widowisko polega na jednoczesnym współdziałaniu wody, światła i muzyki. – Podświetlane, różnokolorowe strumienie wody wystrzeliwane są w wielu kierunkach w takt muzyki – opowiada Ilona Podosek, specjalista ds. promocji Polskiego Chóru Kameralnego. – Patrząc na kolorową ścianę wody, można odnieść wrażenie, jakby woda tańczyła w świetle – dodaje. W festiwalu uczestniczy ogromna rzesza widzów. – Mieszkamy niedaleko parku Oliwskiego. Co roku czekamy na koncerty Mozarta w plenerze. To doskonała okazja do spędzenia wieczoru z rodziną – opowiada Izabela Lach, matka siedmiorga dzieci. – Dzięki połączeniu efektów światła, wody i dźwięku zaczęłam rozumieć muzykę poważną, na słuchanie której wcześniej nie miałam czasu ani ochoty. – Strumienie wody momentami przypominają tęczę, wytryskują w górę, nieraz bardzo wysoko, w rytm muzyki. Wygląda to bardzo efektownie – dopowiada 17-letnia córka Izabeli, Ola. Park Oliwski przeniesie się w czasie o ponad 250 lat. Przechadzać się będą po nim aktorzy w strojach z epoki. – Będą spacerować, odgrywać scenki wśród przechodniów, nawiązywać konwersację – dodaje Ilona Podosek. – Stworzony zostanie klimat z jednej strony baśniowy, a z drugiej historyczny – opowiada o wydarzeniu.

    Wariacje na temat

    Muzyka ma wiele barw i odcieni. Jeden temat może być interpretowany na wiele sposobów. W poprzednich latach twórczość Mozarta prezentowana była w etnicznych czy nowoczesnych aranżacjach. W tym roku będzie jazzowo i folkowo. Rok 2014 ogłoszony został Rokiem Oskara Kolberga, etnografa, folklorysty i kompozytora, z racji 200. rocznicy jego urodzin. Z tej okazji odbędzie się koncert zaprezentowany w formie wiejskiego balu. W programie znajdą się kompozycje ze zbiorów muzyki tanecznej Mozarta, m.in. menuety, landlery, polonezy. – Będzie można nie tylko wysłuchać, ale także zatańczyć do muzyki zebranej przez Kolberga, jak chodzone, wiwaty, kujawiaki i mazurki – zachęca do udziału w zabawie Ilona Podosek. – Muzyka będzie grana na instrumentach ludowych (cymbały, lira korbowa, dudy, szałamaj, drumla), stylowo i z wdziękiem okraszona alpejskim jodłowaniem i pieśniami o archaicznym rodowodzie – wymienia festiwalowe atrakcje. Swoje pięć minut będą też mieli najmłodsi. – Aktorzy wcielą się w postacie Mozarta i jego żony Konstancji – mówi Ilona Podosek. – Wykorzystując elementy muzyczne, przekażą w sposób często humorystyczny wiedzę na temat życia pary małżeńskiej. Zachęcą do zabawy, tańca, licznych konkursów.

    W poprzednich ośmiu festiwalach wzięło udział:

    – 17 orkiestr, które prowadziło 13 dyrygentów – 20 zespołów instrumentalnych – 79 solistów, w tym 53 instrumentalistów i 26 wokalistów – podczas wszystkich koncertów śpiewał Polski Chór Kameralny – łącznie odbyło się 65 koncertów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół