• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Czterdzieści lat minęło

    ks. Rafał Starkowicz

    dodane 02.01.2015 20:00

    - Wstępując w szeregi Morsów hartuję swoje ciało i charakter smagany morską falą oraz wiatrem - powtarzało tekst ślubowania kilkunastu nowych członków klubu podczas uroczystości towarzyszącej tradycyjnej noworocznej kąpieli gdańskich Morsów.

    Przemówieniem Lecha Szymaniuka, prezesa klubu i przyjęciem nowych członków rozpoczęła się obchodzona hucznie impreza z okazji 40. rocznicy powstania pierwszego w Polsce klubu Morsów. O godz. 13 przed sceną usytuowaną na plaży w Jelitkowie zebrało się kilkudziesięciu spragnionych mocnych wrażeń śmiałków. Wielu z nich wystąpiło w karnawałowych przebraniach. Wśród zgromadzonych nie zabrakło także Neptuna z małżonką.

    Podczas imprezy obecny był Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, który wręczył prezesowi klubu okolicznościowy dyplom. ʺ Z okazji 40 lecia gdańskiego Klubu Morsów z podziękowaniami z a aktywne promowanie zdrowego stylu życia i zarażania gdańszczan zbawiennymi walorami kąpieli morskiej ʺ - napisał w nim Paweł Adamowicz.

    - Jesteśmy najstarszym klubem w Polsce. Wszystkie inne kluby wzorują się na naszych doświadczeniach - podkreślał z dumą Lech Szymaniuk.

    Po profesjonalnej rozgrzewce w szampańskich nastrojach Morsy ruszyły by zażyć pierwszej w tym roku kąpieli. Wydarzenie z zaciekawieniem obserwowało kilkuset mieszkańców Trójmiasta.

    Wiosenna aura, jaka w Nowy Rok zawitała na Wybrzeże, nie ucieszyła gdańskich Morsów. Miłośnicy zimowych kąpieli zgodnie przyznają, że dla ich wyczynów optymalna temperatura powietrza to kilkanaście stopni poniżej zera.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół