• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Czarny namiot na kolorowej plaży

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 34/2015

    dodane 20.08.2015 00:00

    Pięknie opala, ale może być też bardzo niebezpieczne. Słońce to wakacyjny kompan, z którego należy korzystać racjonalnie. Najlepiej z dużym umiarem.

    Organizatorzy akcji „Rakoobrona” przyznają, że świadomość społeczna na temat czerniaka skóry, zwłaszcza wśród osób młodych, jest nadal niewystarczająca. – W naszych ankietach dotyczących wiedzy o tym nowotworze można znaleźć odpowiedzi, które wprawiają w osłupienie – mówi Katarzyna Galewska z wrocławskiej Fundacji „Rosa”.

    Czas na działanie!

    Na jelitkowskiej plaży w Gdańsku stanął czarny namiot, przed którym ustawiła się długa kolejka. – Może trochę kontrowersyjnie, że z jednej strony palące słońce, złoty piasek i morze, a z drugiej nasze stanowisko, które kolorem nie wpasowuje się w ten letni klimat. Taki był właśnie zamysł, żeby zwrócić uwagę plażowiczów. Jak widać, kolejka nie maleje, więc chyba się udało – wyjaśnia K. Galewska. Fundacja „Rosa” już po raz drugi organizuje na plażach Trójmiasta Letnią Akcję Edukacyjną Rakoobrony, by przekazywać wiedzę o profilaktyce onkologicznej i przeprowadzać bezpłatne badania znamion. Tematem kampanii informacyjno-edukacyjnej nieprzypadkowo był m.in. czerniak skóry, bo jest on jednym z najgroźniejszych nowotworów złośliwych. Jednak jego wczesne wykrycie daje możliwość wyleczenia nawet w 90 proc. przypadków. Na badanie u dermatologa czeka kilkanaście osób w różnym wieku, w tym także młodzi. 23-letnia Ania przyjechała z Pruszcza Gdańskiego. Ma bardzo jasną karnację i dwa niepokojące znamiona na skórze. O akcji dowiedziała się z portalu internetowego. Przyjechała poddać się bezpłatnemu badaniu. – Do dermatologa próbuję dostać się od dawna, ale z marnym skutkiem. Już nawet miałam zapisać się na wizytę prywatnie, bo te moje pieprzyki wyglądają niepokojąco, a ja mam świadomość, czym jest nowotwór – mówi Ania. Dziewczyna rozumie, że wczesne wykrycie czerniaka daje duże szanse na dalsze normalne życie. – Profilaktyka jest bardzo ważna. Sama zawsze staram się używać kremu z filtrem, zwłaszcza na moje znamiona – zaznacza. Przeprowadzone w ramach akcji „Rakoobrona” badania wykonywane były przez dermatologa, który bardzo dokładnie sprawdzał każdy, nawet najmniejszy, pieprzyk. – Ja mam ich tysiące – śmieje się Radek. Szczęśliwie dla chłopka, żaden nie okazał się nowotworem. – Wiedziałem, że powinienem iść do dermatologa, ale zawsze brakowało czasu albo pieniędzy. Plaża jest świetnym miejscem do promowania tego typu akcji, bo kiedy plażowicze się już znudzą wszystkimi wodno-sportowymi rozrywkami, mogą podejść w samym stroju kąpielowym i się przebadać – mówi chłopak.

    To nie boli

    Badanie przeprowadza się dermatoskopem, narzędziem podobnym do lupy. Metoda jest bardzo prosta i bezbolesna. Dermatolog przy użyciu tego sprzętu ocenia, czy pieprzyk nosi znamiona czerniaka czy nie. – Jeżeli znamię jest regularne i równomiernie unaczynione, z reguły jest niegroźne. Problem pojawia się w przypadku znamion, których linia brzegowa jest nieregularna, oraz tych, które zmieniają kolor albo kształt – wyjaśnia K. Galewska. Mimo że czerniak nie jest często występującym nowotworem, bo rocznie odnotowuje się jedynie ok. 3 tys. zachorowań, nie należy go lekceważyć. – Absolutnie nie chcemy nikogo straszyć, a jedynie przypomnieć, żeby ze słońca korzystać racjonalnie i z umiarem. Bo słońce, choć pięknie opala, może być niebezpieczne – mówi pani Katarzyna. K. Galewska zauważa również, że liczba osób dotkniętych tą chorobą będzie się zwiększać. – Co 10 lat liczba zachorowań będzie się podwajała, ponieważ częściej i chętniej wyjeżdżamy na zagraniczne wakacje, zwłaszcza do krajów ciepłych, gdzie nasłonecznienie jest większe. Poza tym mamy jasny fototyp skóry, o czym też często zapominamy albo nie chcemy pamiętać, bo najważniejsza jest dla nas szybka i intensywna opalenizna.

    Profilaktyka najważniejsza

    Brak świadomości, a co za tym idzie – właściwej ochrony przed słońcem jest najczęstszym błędem, który może przyprawić o czerniaka skóry. – Nie używamy kremów z filtrem albo używamy ich w mniejszych ilościach niż powinniśmy – wyjaśnia pani Katarzyna. Krem z najwyższym faktorem i nakrycie głowy powinny stać się obowiązkowym wyposażeniem każdego plażowicza. Warto także wystawiając się na intensywne słońce, zadbać o oczy. – Oprócz czerniaka skóry istnieje także czerniak oka, któremu można zapobiegać, używając okularów z filtrem, ale nie takich kupionych na bazarku zaraz przy plaży, tylko takich ze sklepów optycznych – przestrzega K. Galewska. Na profilaktyczne sprawdzenie stanu skóry należy się wybrać do trzech miesięcy po okresie wakacyjnym. – Czerniak jest o tyle łatwym do wykrycia nowotworem, że jest widoczny na skórze, a szybka reakcja i zgłoszenie się do lekarza mogą zaoszczędzić nam wielu przykrości – dodaje pani Katarzyna. Przed rozpoczęciem kampanii organizatorzy przeprowadzili badania wśród młodych ludzi. – Pytaliśmy, czy wiedzą, co to jest czerniak i jakie ma objawy. Odpowiedzi były zaskakujące. Czytaliśmy o objawach typu czarne stopy, czernienie skóry oraz jej odpadanie. Stąd wiemy, że akcja edukacyjna jest bardzo potrzebna – wyjaśnia pani K. Galewska. Poza tematem czerniaka skóry kampania „Rakoobrona” porusza kwestię profilaktyki raka płuca i raka szyjki macicy. – Wybór tych nowotworów nie jest przypadkowy, bo są to choroby, na które sami pracujemy latami. Chcielibyśmy przez naszą kampanię zwiększyć świadomość wśród młodych ludzi, żeby w przyszłości zminimalizować u nich ryzyko zachorowania na którekolwiek z powyższych schorzeń – podkreśla przedstawicielka Fundacji „Rosa”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół