• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kurtyna w górę!

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 49/2016

    dodane 01.12.2016 00:00

    ‒ Udowodniliśmy, że katolicy potrafią robić sztukę przez duże „S” ‒ mówi Jarosław Szydłak, współorganizator.

    Zakończył się pierwszy w archidiecezji katolicki Przegląd Teatrów Amatorskich „Kurtyna”. W kościele pw. Chrystusa Króla w Gdyni-Małym Kacku codziennie od 20 do 26 listopada swoje umiejętności prezentowali twórcy z całego Pomorza. – Dotychczas nikt nie wiedział, ile teatrów odwołujących się w swoich spektaklach do wartości ewangelicznych działa w naszej diecezji. Nasz przegląd stworzył możliwość policzenia się, nawiązania znajomości, zawiązania współpracy, rywalizacji i zaprezentowania się szerszej publiczności. Wysoki poziom festiwalu przerósł nasze oczekiwania – podkreśla J. Szydłak.

    Wyboru najlepszych spektakli dokonała kapituła konkursowa złożona z filologów, poetów, pasjonatów teatru i duchownych. Zwycięzcą została Grupa Teatralna Uczniów i Absolwentów Gimnazjum nr 2 w Gdyni w przedstawieniu „Jej portret”. – To opowieść o Ewie – dziewczynie, kobiecie, żonie. Tej, która zerwała zakazany owoc, ale i tej, która swojego ukochanego poprowadziła do świętości. Kobiecie, która czuje i rozumie więcej. Drugiej połowie, bez której życie traci sens – wyjaśniają twórcy.

    Wyróżnienia przyznane zostały wszystkim pozostałym uczestnikom przeglądu. „Za scenariusz, który odkrywa skomplikowany świat relacji międzyludzkich oraz za jego poruszającą realizację sceniczną” doceniona została sztuka „Pętla życia” w wykonaniu Teatru Szkolnego gimnazjalistów i licealistów Zespołu Szkół Katolickich w Gdyni. – Przedstawienie składa się z kilku strzępkowych, wręcz wydartych fragmentów opowiadań o młodości, miłości, problemach małżeńskich, relacjach rodzice–dzieci, Bogu, samotności. Warto dodać, że tekst tego spektaklu współtworzyli młodzi ludzie – tłumaczy Mariusz Żarnecki, aktor Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni, reżyser.

    – Ja wcieliłam się w rolę matki zbuntowanej nastolatki. Na moment stałam się więc rodzicem doświadczającym wielu trudnych emocji swojego dziecka. Rodzicem, który chce dobrze, ale mu czasem nie wychodzi. Myślę, że jako młodzi ludzie często nie doceniamy zaangażowania, miłości, ciepła naszych rodziców. Dzięki tej roli mogłam spojrzeć na to z drugiej strony i wiele zrozumieć – mówi Karina Wojdat, aktorka.

    Patronat honorowy nad festiwalem objął abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół