• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Blachnicki za kratami

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 13/2017

    dodane 30.03.2017 00:00

    – W Kanadzie w wyniku aborcji ginie rocznie ok. 100 tys. dzieci. Mary Wagner jako jedyna otwarcie się temu sprzeciwia. Bardzo przypomina ks. Franciszka, który zawsze powtarzał, że jeśli chce się zmienić innych, trzeba najpierw samemu dać przykład i świadectwo – mówi Jarosław Szydłak.

    Znowu trafiła do więzienia. O kolejnym procesie kanadyjskiej obrończyni życia dowiedzieli się członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka z archidiecezji gdańskiej. Postanowili wysłać do Mary list ze słowami wsparcia. Napisali też o swojej działalności i ks. Franciszku Blachnickim. Zanim Mary została aresztowana 12 grudnia 2016 r., jedna z oczekujących na aborcję kobiet zrezygnowała z zabicia własnego dziecka. Rozmowę przerwała kanadyjska policja, która zakuła działaczkę pro life w kajdanki. Wcześniej odsiedziała łącznie 4,5 roku. Wiadomość o aresztowaniu prolajferki obiegła cały świat. Wstrząsnęła także członkami KWC.

    – W czasie jednego ze spotkań nasz przyjaciel Antoni Skrochocki zaproponował, abyśmy wysłali list do Mary z życzeniami z okazji jej urodzin przypadających 12 lutego. Wiedzieliśmy, że Mary nie może uczestniczyć w Eucharystii, więc zapewniliśmy ją, że przyjmiemy Komunię św. w jej intencji – mówi J. Szydłak, przedstawiciel KWC.

    Członkowie krucjaty napisali też o sobie: „Kochana Mary, (...) dzieło sługi Bożego ks. Blachnickiego jednoczy ludzi, którzy podjęli dobrowolną i całkowitą abstynencję od napojów alkoholowych i ofiarowali ten post Bogu w intencji osób uwikłanych różnymi nałogami”.

    – Dostrzegliśmy, że działalność Mary wiąże się z naszą. Alkohol i inne używki spożywane w czasie ciąży powodują wady wrodzone dzieci. Także duża liczba gwałtów dokonywana jest pod wpływem substancji odurzających. To z kolei są główne przyczyny aborcji – wyjaśnia J. Szydłak. – Ręce drżały przy wypisywaniu na kopercie i dokumentach pocztowych adresu więzienia – przyznaje.

    Półtora miesiąca później ręce zadrżały ponownie. – Otwieraliśmy kopertę z Kanady, obitą więziennym stemplem, zaklejoną taśmą w miejscu pierwotnego otwarcia jej przez sprawdzających korespondencję strażników – opowiada J. Szydłak.

    „Obecnie czytam biografię św. Jana Pawła II »Świadek nadziei«. W niej przeczytałam o ks. Blachnickim i ruchu, o którym już trochę słyszałam podczas mojej wizyty w Polsce. To zobowiązanie jest bardzo pouczające i inspirujące. Dotyka mnie to bardzo osobiście, ponieważ część mojego adoptowanego rodzeństwa urodziła się zraniona przez swoje biologiczne matki sięgające w czasie ciąży po alkohol i narkotyki” – napisała Mary. Kanadyjka przyznała, że – zainspirowana działalnością ks. Blachnickiego – zamierza pomóc współwięźniarkom w walce z nałogami. „Czy mogę prosić, abyście modlili się za osoby uzależnione, które są tu ze mną w więzieniu? Większość z nich ma różnego rodzaju uzależnienia i potrzebują Boga, mimo że często sobie tego jeszcze nie uświadamiają”.

    – Chcemy w najbliższym czasie wysłać do Kanady materiały poświęcone ks. Blachnickiemu. Cieszymy się, że Mary zdecydowała się podjąć jego dzieło w swoim kraju – podkreśla J. Szydłak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół